Wojciech Hann nie żyje. Wojciech Hann, były bankowiec i prezes Banku Ochrony Środowiska, zginął w Gruzji w wypadku na stoku narciarskim. Miał 61 lat. W czasach PRL był działaczem opozycji solidarnościowej. Pochodził z Wrocławia. Bankowiec był absolwentem fizyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Informację o jego śmierci przekazał w mediach społecznościowych były rektor tej uczelni, prof. Przemysław Wiszewski. „Współpracowałem z nim przez lata, w zmiennych konfiguracjach, jako z człowiekiem zakochanym w Uniwersytecie, oddanym idei Polski jako społeczeństwa obywatelskiego” – napisał w mediach społecznościowych prof. Wiszewski.Bankowiec i działacz solidarnościowej opozycjiHann zdobył dyplom MBA na University of Rochester. Zajmował się bankowością inwestycyjną oraz finansowaniem przedsiębiorstw. Był m.in. prezesem BOŚ, członkiem zarządu BGK, pracował też dla kilku innych banków.Zobacz też: Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum EkonomicznegoW czasach PRL kolportował ulotki i podziemne wydawnictwa. Należał do sekcji młodzieżowej Klubu Inteligencji Katolickiej. Był współzałożycielem i redaktor podziemnej Oficyny Wydawniczej Constans. Wielokrotnie był aresztowany i przesłuchiwany przez SB.Bankowiec zginął w Gruzji w wypadku narciarskim. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we Wrocławiu, ich data nie jest jeszcze znana.