„Amerykanie i tak by nie odpowiedzieli”. Jeśli Rosja kiedykolwiek „zbliży się do porażki”, przeprowadzi atak nuklearny na Europę – oświadczył w najnowszym wywiadzie kremlowski ideolog Siergiej Karaganow. Doradca Putina nazwał współczesną Europę „żartem” i zaczął snuć wizje zniszczenia nieprzyjaznych Kremlowi krajów. Karaganow to jeden z najważniejszych proputinowskich politologów, współzałożyciel Klubu Dyskusyjnego Wałdaj, a także były dziekan wydziału ekonomii światowej i polityki światowej Narodowego Uniwersytetu Wyższej Szkoły Ekonomicznej. Przez wiele lat Karaganow doradzał Władimirowi Putinowi, a wcześniej także Borysowi Jelcynowi.Ideolog był gościem najnowszego odcinka „The Tucker Carlson Show”, podcastu prowadzonego przez Tuckera Carlsona, znanego amerykańskiego dziennikarza – zwolennika Donalda Trumpa, a przy okazji sympatyka polityki Putina. Niektóre słowa rozmówcy ewidentnie zaskoczyły jednak nawet samego gospodarza. – Nikt nie zwraca wielkiej uwagi na te wypowiedzi, a to może być najważniejsze wydarzenie naszych czasów. Dziwne – stwierdził Carlson zapowiadając nagrany wywiad.Poznań, Niemcy i Wielka Brytania – rosyjski ideolog „typuje” cele ataku nuklearnegoCarlson wypytywał swojego rozmówcę, czy to możliwe, żeby wojna w Ukrainie tak się potoczyła, że Kreml użyłby broni nuklearnej.Karaganow nie zastanawiał się długo nad odpowiedzią.– Jeśli Rosja kiedykolwiek zbliży się do porażki, to oznaczałoby użycie przez nią broni nuklearnej, a Europa zostałaby całkowicie zniszczona – odparł politolog.CZYTAJ TEŻ: Rosyjski tankowiec wyrzucony z Bałtyku. Pierwsza taka sytuacjaRosjanin wskazał nawet konkretne cele, które marzy mu się zaatakować w razie eskalacji konfliktu. – Gdybyśmy dokonali ataku nuklearnego na Poznań, Amerykanie i tak nigdy by nie odpowiedzieli [...]. Ale mój wybór to Wielka Brytania i Niemcy. Niemcy jako pierwsze – oświadczył Karaganow. Od razu jednak zapewnił, że „błaga wszechmogącego”, żeby do tego nie doszło, bo oznaczałoby to fizyczny koniec Europy. Karaganow nie kryje niechęci do Europy. „Źródło wszelkiego zła w historii ludzkości”Nasz kraj – mimo gróźb – doczekał się jednak małej „pochwały” od ideologa. Jego zdaniem „Polacy zaczynają odzyskiwać zdrowy rozsądek, bo wiedzą, że igrają z ogniem i próbują wycofywać się z linii ognia tego konfliktu”.Siergiej Karaganow ocenił, że do takiego ataku mogłoby dojść za dwa lata, ewentualnie za rok, gdyby okazało się, że Rosja źle radzi sobie na froncie, za to przewagę zyskują europejskie kraje. Nie, to nie błąd. Politolog uważa, że Kreml faktycznie nie walczy z Ukrainą, lecz z Europą, którą nazywa „źródłem wszelkiego zła w historii ludzkości”. Oskarżył też Stary Kontynent o to, że jego mieszkańcy „wiele razy najeżdżali Rosję”, a podczas dwóch wojen światowych „atakowali ją pod szyldem Hitlera”. „Europejscy liderzy zapomnieli, jak bardzo wojna jest okropna”– Cały świat śmieje się teraz z Europy, która była kiedyś jednym z ośrodków władzy. Teraz to żart. Oczywiście nie mówię o całej Europie. Wiemy, że są przyzwoici Europejczycy. Mądrzy – stwierdził Karaganow. Do tej grupy nie zalicza jednak zdecydowanie liderów państw, którzy „nie są w stanie w pełni zrozumieć, co się dzieje”.– Myślą, że wojna nigdy do nich nie dotrze. Zapomnieli, jak bardzo jest okropna. Jednym z zadań Rosji jest sprawić, aby odzyskali rozum – i miejmy nadzieję, że nie będzie to wymagało użycia broni nuklearnej – dodał Siergiej Karaganow. CZYTAJ TEŻ: Amerykanie pozywają Rosję. Chcą, by Putin zapłacił za długi cara