Co dalej z Wenezuelą? Prezydent USA Donald Trump przyjął w czwartek w Białym Domu liderkę wenezuelskiej opozycji Marię Corinę Machado. Po spotkaniu Machado wyznała, że wręczyła amerykańskiemu przywódcy noblowski medal. Donald Trump i Maria Corina Machado spotkali się na prywatnym lunchu bez obecności kamer. Wenezuelska opozycjonistka opuściła Biały Dom nieco ponad godzinę od przybycia, nie wychodząc do dziennikarzy. Przywitała się jednak z grupą Wenezuelczyków zgromadzonych przed Białym Domem.Donald Trump podjął Marię Corinę MachadoJak powiedziała podczas trwającego równolegle z ich spotkaniem briefingu prasowego rzeczniczka prezydenta, ich rozmowa miała dotyczyć „realiów na miejscu” i tego, co się dzieje w Wenezueli. Leavitt podkreśliła, że Trump spodziewał się pozytywnej rozmowy z Machado, która jest „naprawdę wyjątkowym i odważnym głosem wielu ludzi w Wenezueli”.Dopytywana jednak o wcześniejsze wypowiedzi prezydenta USA o tym, że Machado „nie ma wystarczającego poparcia i respektu”, by rządzić krajem, Leavitt stwierdziła, że Trump nie zmienił zdania.– Ocena prezydenta (...) opierała się na realiach na miejscu. Była realistyczną oceną opartą na tym, co prezydent czytał i słyszał od swoich doradców i zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego – dodała. Leavitt podkreśliła, że obecna tymczasowa prezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez bardzo dobrze współpracuje z administracją Trumpa.– Rząd tymczasowy w Wenezueli jest niezwykle chętny do współpracy i jak dotąd spełnił wszystkie żądania oraz prośby Stanów Zjednoczonych i prezydenta. I myślę, że wszyscy widzieliście, jak to się dzieje. Oczywiście mieliśmy umowę energetyczną o wartości 500 mln dolarów, która została zawarta w dużej mierze dzięki współpracy pani Rodriguez. Wenezuela i pani Rodriguez potwierdzili również, że nastąpi uwolnienie więźniów politycznych – powiedziała rzeczniczka.Zadeklarowała, że USA chcą, by w Wenezueli doszło do wolnych wyborów, lecz w „odpowiednim czasie”.Machado wręczyła Trumpowi medal noblowskiPo spotkaniu Machado poinformowała o wręczeniu Trumpowi noblowskiego medalu podczas rozmowy z dziennikarzami i tłumem swoich zwolenników przed Kapitolem, gdzie spotkała się z grupą senatorów.– Tak, wręczyłam prezydentowi Trumpowi Nagrodę Nobla (…) w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz naszej wolności – powiedziała opozycjonistka. Mówiła, że wręczając medal, powiedziała Trumpowi, że był to dla niej symboliczny gest, bo 200 lat wcześniej francuski dowódca w amerykańskiej wojnie o niepodległość gen. Lafayette wręczył medal z wizerunkiem George’a Washingtona Simonowi Bolivarowi, ojcu niepodległości Wenezueli, jako gest wspólnej walki Amerykanów i Wenezuelczyków przeciwko tyranii.„200 lat później naród Bolivara wręcza narodowi Washingtona medal”– 200 lat później naród Bolivara też daje narodowi Washingtona medal – tym razem medal Pokojowej Nagrody Nobla – dodała.Podczas spotkania na Kapitolu z senatorami obu partii Machado powiedziała, że jest bardzo wdzięczna Trumpowi i zaznaczyła, że jego interwencja 3 stycznia zmieniła historię Wenezueli na zawsze i na dobre. Powiedziała też, że administracja Trumpa jest świadoma, że by 8 milionów wenezuelskich emigrantów wróciło do kraju, „muszą zostać odbudowane instytucje, respektowane prawa człowieka, zagwarantowana wolność słowa, praworządność i nowy autentyczny proces wyborczy”.– Naciskałam i będę naciskać na to, by Wenezuela miała prezydenta wybranego w wyborach i czuję się dumna, że z nim współpracuję – oświadczyła, odnosząc się do Edmunda Gonzaleza, kandydata opozycji powszechnie uznawanego za zwycięzcę ostatnich wyborów prezydenckich w Wenezueli.Sprawdź także: Polak wśród więźniów politycznych wenezuelskiego reżimuRodriguez podkreśliła jednocześnie swoją nieufność do Delcy Rodriguez, która tymczasowo stanęła na czele państwa po tym jak USA odsunęły od władzy i pojmały Nicolasa Maduro. Machedo: Rodriguez częścią starego reżimuZaznaczyła, że Rodriguez jest częścią starego reżimu i że „jedyne, co reżim umie robić skutecznie, to gra na czas i wykorzystywanie wysiłków czynionych w dobrej wierze”. Dodała też, że do pojednania narodowego nie może dojść bez sprawiedliwości i głębokiej reformy kraju.– Kto zainwestuje w Wenezueli, jeśli nie będzie istniało tam niezależne sądownictwo i prawo własności nie będzie respektowane? – pytała.Podczas wizyty w Waszyngtonie Machado towarzyszyły tłumy zwolenników śpiewających wenezuelskie piosenki i wykrzykujących hasła „wolność” i „uwolnić więźniów politycznych”.