Pięciu zostało rannych. Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) oświadczyła w czwartek, że podczas protestów w Iranie zabito pracownika Irańskiego Czerwonego Półksiężyca, a pięciu innych zostało rannych. „Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) jest głęboko zasmucona zabójstwem Amira Ali Latifi, pracownika Irańskiego Stowarzyszenia Czerwonego Półksiężyca (IRCS), oraz zranieniem pięciu innych członków IRCS, którzy 10 stycznia 2026 r. pełnili służbę w prowincji Gillan” - napisano w oświadczeniu. Dodano, że IFRC składa kondolencje rodzinie, bliskim oraz wszystkim współpracownikom z IRCS.Podkreślono, że IRCS jako część Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca działa zgodnie z podstawowymi zasadami tej organizacji, jak neutralność, bezstronność i niezależność.Organizacja wyraziła solidarność z IRCS oraz „wszystkimi pracownikami medycznymi i humanitarnymi, którzy udzielają pomocy ratującej życie w tym trudnym czasie”. Zaznaczyła, że muszą oni być chronieni.Czytaj też: Uderzenie na Iran odłożone. Trumpa mieli przekonać doradcyProtesty w Iranie wybuchły 28 grudnia 2025 r. z powodu kryzysu gospodarczego, ale szybko objęły cały kraj, przeradzając się w największy od lat antyrządowy zryw.Władze odpowiedziały na demonstracje represjami, masowymi aresztowaniami i blokadą internetu. W brutalnie tłumionych demonstracjach mogło zginąć od kilku do kilkunastu tysięcy osób.Dokładna liczba ofiar jest trudna do określenia z powodu blokady informacyjnej. Według niektórych doniesień w ostatnich dniach liczba demonstracji spadła. Irański rząd zapewnia, że sytuacja bezpieczeństwa jest pod kontrolą.