Konferencja prasowa Glapińskiego. Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że zamierza zwrócić się do zarządu Narodowego Banku Polskiego o zwiększenie zasobów złota, posiadanych przez bank centralny, do 700 ton. Dodał, że na koniec 2025 r. bank posiadał 550 ton złota. – Zamierzam zwrócić się do zarządu Narodowego Banku Polskiego o przyjęcie uchwały o zwiększenie zasobów naszego złota do 700 ton – powiedział Adam Glapiński na konferencji prasowej.Ile złota ma NBP?Wyjaśnił, że obecna wartość posiadanych przez NBP 550 ton złota sięga 76,5 mld dolarów, czyli blisko 276 mld zł.Jak powiedział Glapiński, w ubiegłym roku NBP był największym nabywcą złota pośród banków centralnych, zwiększając zasoby kruszcu o ponad 100 ton, a obecna wielkość zasobu zapewnia NBP 12 pozycję w rankingu największych posiadaczy złota wśród tych banków.Co z inflacją?Glapiński podkreślił, że „relatywnie korzystnie” kształtują się nie tylko perspektywy inflacji na najbliższe kwartały, ale także makroekonomiczne uwarunkowania. – Nie widać jakichś słabych punktów. Mówiąc o krajowych uwarunkowaniach, widzimy, że stopniowo maleje presja cenowa w sektorze usług. Na co długo czekaliśmy – zauważył prezes banku centralnego.Jak dodał, do tego spadku przyczynia się niższa dynamika wynagrodzeń, które w ostatnich miesiącach – jak poinformował – rosną w tempie zbliżonym do 7 proc. Wskazał w tym kontekście również na niski wzrost płacy minimalnej i niewielkie tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze publicznym. Glapiński ocenił, że „dynamika wynagrodzeń w całej gospodarce będzie się dalej obniżać”, o ile nie nastąpią jakieś niezaplanowane okoliczności.Zwrócił też uwagę, że impulsy dezinflacyjne płyną do Polski z gospodarki globalnej. – Ceny surowców na rynkach światowych są niskie, w tym ropy naftowej, w szczególności gazu, ale także żywności. W ostatnich miesiącach te ceny się obniżają, co wynika ze słabej koniunktury na świecie, ze słabego tempa wzrostu gospodarczego, albo żadnego wzrostu – mówił prezes NBP.Zobacz także: Co z cenami ropy po ataku USA na Wenezuelę? Czy paliwo podrożeje?Chiński wpływ na gospodarkęPodkreślił, że czynnikiem obniżającym inflację jest też rosnący import tanich towarów z Chin. – Oczywiście z punktu widzenia wzrostu PKB w Europie, tym w Polsce w dłuższym okresie, to jest oczywiście zagrożenie, że u nas wytwórczość będzie gasła, a w Chinach się rozwijała, ale z punktu widzenia inflacji – na dziś, na najbliższe lata – to jest pozytywny element obniżający inflację – wyjaśnił Glapiński.Glapiński podsumował, że „wszystko wskazuje więc na to, że obniżenie inflacji w Polsce jest trwałe, choć oczywiście zawsze są pewne czynniki niepewności”Zobacz też: Kursy walut EUR, USD, CHF w czwartek 15 stycznia 2026 roku. Sprawdź oficjalne kursy NBP