„Podstawowy kierunek działań”. Korea Południowa rozważa wznowienie zawieszonego paktu z Koreą Północną w sprawie ograniczenia działań wojskowych wzdłuż granicy. Wi Sung-lac, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, poinformował, że trwają stosowne rozmowy na ten temat. Porozumienie zostało podpisane w 2018 roku przez ówczesnego Korei Południowej Moon Jae-ina i północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una. Został całkowicie zawieszony w 2024 roku wobec zaostrzenia napięć między zwaśnionymi stronami.Wi, zapytany przez dziennikarzy, czy rząd podejmuje działania mające na celu przywrócenie paktu, przyznał prowadzone są wewnętrzne dyskusje. Nazwał te działania „podstawowym kierunkiem działań” rządu. „Nie osiągnięto jeszcze żadnych ostatecznych ustaleń, trwają konsultacje” – zaznaczył.Korea Północna zestrzeliła drona i oskarżaPjongjang ogłosił, że na początku stycznia wojsko zestrzeliło drona, który miał wtargnąć w północnokoreańską przestrzeń powietrzną i prowadzić działania rozpoznawcze. Komunistyczny reżim określił to jako akt szpiegostwa i zagroził, że Seul „poniesie poważne konsekwencje”.Media opublikowały zdjęcia fragmentów drona znalezionych w pobliżu Kaesongu. Korea Północna nazwała Południe „najbardziej wrogim przeciwnikiem” i oskarżyła je o fotografowanie strategicznych obiektów wojskowych. Poprzednio południowokoreańskie drony przekroczyły granicę we wrześniu, co również spotkało się z ostrą reakcją propagandy.Odnosząc się do oskarżeń Pjongjangu Wi powiedział, że rząd prowadzi wewnętrzne dochodzenie w celu ustalenia, kto stoi za domniemanymi atakami dronów. Zaznaczył, że jeśli okaże się, iż drony zostały wysłane przez cywilów, „byłoby to najprawdopodobniej naruszeniem obowiązującego prawa i złamaniem porozumienia o zawieszeniu broni, co wymagałoby zastosowania odpowiednich środków i ukarania”.Pjongjang straszy atomemObecnie relacje między Koreami są na najgorszym poziomie od dekad. Północ wielokrotnie deklarowała się w ostatnim czasie jako „nieodwracalne” mocarstwo atomowe i zerwała większość kanałów komunikacji z Seulem.Do wzrostu napięć doszło między innymi z powodu działań poprzedniego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk-yeola, usuniętego z urzędu w zeszłym roku. Ciążą na nim zarzuty celowego prowokowania Pjongjangu, co miało posłużyć jako pretekst do ogłoszenia stanu wojennego. Obecny prezydent Li Dze Mjung od objęcia urzędu w czerwcu 2025 roku deklaruje, że jego kraj nie ma „wrogich zamiarów” wobec Pjongjangu i dąży do odbudowy zaufania na Półwyspie Koreańskim. Jednocześnie przeciwnik intensywnie stawia na zbrojenia, inwestuje ogromne środki między innymi w program nuklearny i balistyczny.Wojna koreańska (1950-1953), pierwszy konflikt zastępczy podczas zimnej wojny, formalnie nigdy się nie zakończyła pokojem, a jedynie podpisaniem w 1953 roku rozejmu w Panmundżom. W ramach porozumienia zawieszono działania zbrojne, pozostawiając oba państwa w stanie technicznej wojny, która trwa do dziś.Czytaj także: Korea Płn. rozbudowuje ośrodek nuklearny. Zdradziły to zdjęcia satelitarne