Kolejny raz bez decyzji. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa po raz kolejny odroczył posiedzenie aresztowe w sprawie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wniosek w tej sprawie złożyła Prokuratura Krajowa. Śledczy uzasadniali konieczność aresztu między innymi obawą utrudniania przez Ziobrę śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Jak przekazali przed godz. 15 obrońcy polityka PiS, sąd odroczył posiedzenie aresztowe do 5 lutego.Wcześniej adwokaci Zbigniewa Ziobry złożyli wniosek o wyłączenie jednego z sędziów – ich zdaniem przynależność do Stowarzyszenia „Iustitia” może budzić wątpliwości co do bezstronności i wprowadzać do rozpatrywania sprawy elementy polityczne. Azyl polityczny na WęgrzechObecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ubiegłego roku. Ponadto – jak poinformował jeden z obrońców Ziobry, adwokat Bartosz Lewandowski – Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić byłemu ministrowi przemieszczanie się. Dokument ten nie daje jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.Z informacji przekazanych przez MSZ i MS wynika, że żaden z resortów nie otrzymał od Węgier dokumentu poświadczającego przyznanie Ziobrze azylu.Sam Zbigniew Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy „w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” i że wybiera „walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”. Dodał też, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i będzie prowadził działalność m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska. Były minister przypomniał też swoje wcześniejsze wypowiedzi dotyczące tego, że w obszarze związanym z Funduszem Sprawiedliwości działał na podstawie prawa, a także, że w każdej chwili może wrócić do Polski, ale pod warunkiem, że zostaną przywrócone zasady praworządności.Sąd odroczył decyzję w sprawie aresztu dla Zbigniewa ZiobryProkuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chciała, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. Pod koniec grudnia sąd odroczył posiedzenie do 15 stycznia z powodu „omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt byłego ministra”.Według adwokatów Ziobry materiały niejawne dotyczą – jak to ujęli – „kluczowego zarzutu” związanego z umową między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA o powierzenie środków. W ich ocenie materiały te, korzystne dla Ziobry, powinny być znane sądowi, a prokurator pozbawił go możliwości zapoznania się z nimi (we wniosku o areszt prokuratura zarzucała Ziobrze m.in. nielegalne przekazanie CBA z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus).CZYTAJ TEŻ: Ucieczka Ziobry na Węgry. „Jego postawa to nie patriotyzm”Obrońcy informowali też w tym tygodniu, że prokuratura odmówiła im dostępu do tych materiałów niejawnych, co uniemożliwiło powołanie się na nie podczas posiedzenia aresztowego. Wskazali, że te same materiały są wykorzystywane w postępowaniu przeciwko byłemu wiceszefowi MS posłowi PiS Michałowi Wosiowi, którego prokuratura oskarżyła również o nielegalne przekazanie pieniędzy na Pegasusa, mimo że Woś miał wiedzieć, iż CBA nie spełniało warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego.Wniosek o areszt ze względu na „realne ryzyko jego niestawiennictwa, ucieczki, ukrywania się oraz matactwa procesowego”Prokuratura, uzasadniając wniosek o tymczasowe aresztowanie Ziobry, wskazywała na realne ryzyko jego niestawiennictwa, ucieczki, ukrywania się oraz matactwa procesowego. Przekonywała też, że z natury i specyfiki zarzucanej mu działalności – obejmującej m.in. możliwość niszczenia dokumentów, uzgadniania treści zeznań czy uprzedzania współsprawców o czynnościach organów – wynika zdolność polityka do podejmowania działań w celu utrudniania postępowania i unikania odpowiedzialności.Prowadzący śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak zapowiadał, że w przypadku uwzględnienia przez sąd wniosku o areszt byłego ministra sprawiedliwości, za posłem PiS zostałby wydany list gończy i na jego podstawie zostałyby uruchomione dalsze jego poszukiwania na terenie kraju. Jeżeli w toku tych działań służby ustaliłyby, że Ziobro nie przebywa na terytorium Polski, kolejnym etapem miało być uruchomienie poszukiwań na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.Od postanowienia sądu o areszcie Ziobry jego obrona mogłaby wnieść zażalenie do sądu wyższej instancji, jednak do czasu rozpoznania zażalenia nie byłaby wstrzymana procedura poszukiwawcza. Dodatkowo obrona mogłaby wnieść o wstrzymanie wykonania decyzji sądu do czasu rozpoznania tego zażalenia.Liczne zarzuty wobec byłego ministra sprawiedliwości. „Kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą”Ponadto Ziobro mógłby być poszukiwany – na wniosek Komendy Głównej Policji – czerwoną notą Interpolu, która stanowi informację, że dana osoba jest poszukiwana przez władze jednego z krajów członkowskich Interpolu i zawiera prośbę o jej lokalizację oraz zatrzymanie.CZYTAJ TEŻ: Węgierski azyl Ziobry. „Politycy opozycji są prześladowani”Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.Innym zarzutem wobec Ziobry jest ukrywanie przez niego dokumentów, które mogły mieć znaczenie dla postępowań karnych – w tym dotyczące osób z jego otoczenia politycznego – co mogło służyć utrudnianiu śledztw i ochronie innych przed odpowiedzialnością karną. Wśród tych dokumentów jest list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wskazujący na podejrzenie wykorzystywania funduszu przez Solidarną Polskę w trakcie kampanii wyborczej – wątek ten jest często podnoszony przez posłów koalicji rządzącej.Ziobro z azylem i ochroną międzynarodową. Minister sprawiedliwości nie wyklucza skargiWedług śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze 26 zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.W związku z objęciem Ziobry ochroną międzynarodową i azylem politycznym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w środę, że nie wyklucza skierowania skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jak jednak zastrzegł, najpierw chce zobaczyć dokument, który poświadczałby, że Ziobro taki azyl rzeczywiście dostał. Według MSZ Polska jednak nie otrzymała informacji ze strony węgierskiej w tej sprawie, w związku z czym resort dyplomacji wystąpił o nie do władz Węgier.Tymczasem w środę portal tygodnika „HVG” podał, że 22 grudnia w węgierskim Dzienniku Urzędowym opublikowano nowelizację ustawy, według której od 1 stycznia 2026 r. węgierskie sądy muszą odmówić wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania, jeśli został on wydany przeciwko osobie uznanej za uchodźcę przez Węgry lub inne państwo członkowskie UE. Sprawa wydania ENA to jednak ewentualny dalszy etap postępowania w sprawie Zbigniewa Ziobry.CZYTAJ TEŻ: Polityczny koniec Ziobry? „Bronienie go to samobójstwo”