Ruchy Francuzów. W Pałacu Elizejskim od godziny 8.00 trwa narada poświęcona sytuacji w Iranie i na Grenlandii. Prezydent Emmanuel Macron zwołał pilne posiedzenie Rady Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego. To reakcja na sygnały o możliwym uderzeniu Stanów Zjednoczonych w irański reżim oraz na groźby Białego Domu dotyczące przejęcia duńskiego terytorium. W naradzie uczestniczą prezydent Republiki, wybrani ministrowie oraz dowódcy francuskich sił zbrojnych. Informacja o zwołaniu pilnego posiedzenia Rady pojawiła się po środowych rozmowach przedstawicieli Danii i Grenlandii w Białym Domu, które potwierdziły, że Amerykanie liczą na przejęcie wyspy.W ostatnich godzinach Paryż poinformował o niezwłocznym otwarciu konsulatu na Grenlandii, a także o wysłaniu na miejsce żołnierzy w ramach międzynarodowej misji rozpoznawczej. Około piętnastu francuskich wojskowych jest już w drodze na Grenlandię. Dołączą do kilkunastu przedstawicieli z Niemiec, Szwecji i Norwegii. Jednocześnie francuskie MSZ wezwało Stany Zjednoczone do zaprzestania szantażu wobec grenlandzkich władz.Sankcje dla Iranu?W sprawie Iranu Paryż potępił brutalne represje wobec uczestników antyreżimowych protestów i zagroził nałożeniem sankcji. Francja zachowuje jednak ostrożność, między innymi ze względu na obawy o bezpieczeństwo dwojga swoich obywateli oskarżonych przez Iran o szpiegostwo.Jacques Paris i Cécile Kohler zostali wprawdzie uwolnieni kilka tygodni temu, ale mają zakaz opuszczenia kraju i przebywają obecnie we francuskiej ambasadzie. Paryż chce umożliwić im powrót do kraju dzięki ewentualnej wymianie więźniów z Teheranem.Czytaj także: „To, co się dzieje w Iranie, to masowe ludobójstwo. A świat milczy”Operacja Arctic Endurance „De Telegraaf” podał, że pierwsi europejscy żołnierze wylądowali już na Grenlandii w ramach operacji Arctic Endurance. „Choć liczebność jest niewielka, przesłanie i symbolika dla Stanów Zjednoczonych są znaczące” – ocenił holenderski dziennik.W tym gronie – wszystko na to wskazuje – jest 15 wojskowych z Francji. O takiej liczbie wysłanych z tego kraju żołnierzy powiedział w czwartek francuski dyplomata Olivier Poivre d'Arvor w radiu France Info.