Rolnicy protestują, politycy głosują. W środę, 21 stycznia, Parlament Europejski zdecyduje, czy zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości UE umowę handlową między Unią Europejską a krajami Ameryki Łacińskiej należącymi do Mercosuru – przekazało źródło w PE. Taki krok oznaczałby poważne opóźnienie w ratyfikacji porozumienia i kolejny zwrot w już i tak burzliwej historii tej umowy. Decyzję o włączeniu głosowania do porządku obrad podjęła Konferencja Przewodniczących PE, w której zasiadają liderzy frakcji oraz przewodnicząca Parlamentu Roberta Metsola.Lewica naciska: „To głosowanie jest kluczowe”Inicjatywa zaskarżenia umowy wyszła od grupy około 150 europosłów. Jedną z twarzy tego ruchu jest Manon Aubry, współprzewodnicząca frakcji Lewica. W mediach społecznościowych podkreśliła, że będzie to „decydujące głosowanie w sprawie legalności porozumienia” i zaapelowała do kolegów z Parlamentu Europejskiego, że każdy głos ma znaczenie.Bezpieczniki pod lupą komisjiZanim cała umowa trafi pod głosowanie plenarne, europosłowie zajmą się tzw. bezpiecznikami, czyli zapisami mającymi chronić unijny rynek – przede wszystkim rolnictwo – oraz egzekwować normy środowiskowe i sanitarne wobec produktów z Ameryki Południowej. Te elementy mają być analizowane w komisjach parlamentarnych.Głosowanie nad całością porozumienia planowane jest na wiosnę.Czytaj także: Europa staje murem za Danią i Grenlandią. Jasny sygnał do WaszyngtonuRolnicy szykują protestAtmosferę wokół Mercosuru dodatkowo podgrzewają związki zawodowe rolników, które zapowiedziały dużą demonstrację przed Parlamentem Europejskim. Protest ma się odbyć we wtorek, dzień przed głosowaniem. Rolnicy obawiają się napływu tanich produktów z Ameryki Południowej i nierównej konkurencji.Skarga do TSUE? To oznacza opóźnienieWedług źródeł w Parlamencie, skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE mogłoby opóźnić ratyfikację umowy nawet o kilka miesięcy. To scenariusz, który budzi niepokój wśród zwolenników porozumienia.Tymczasem Komisja Europejska przypomniała, że unijne prawo dopuszcza możliwość tymczasowego wejścia umowy w życie jeszcze przed zatwierdzeniem jej przez Parlament. Nie jest jednak jasne, czy Bruksela zdecyduje się na taki ruch.Czytaj także: Wyrok śmierci za udział w proteście. Kuzyn Soltaniego apeluje do TrumpaWyścig z czasem: podpis w ParagwajuW najbliższą sobotę, 17 stycznia, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szef Rady Europejskiej Antonio Costa udadzą się do Paragwaju, gdzie zaplanowano uroczyste podpisanie porozumienia z krajami Mercosuru.Chodzi o Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj – państwa, które w zamian za dostęp do rynku UE otworzą swoje rynki na europejskie towary przemysłowe.Co jest stawką?Umowa przewiduje preferencje celne dla wybranych produktów rolnych z Ameryki Południowej, co budzi sprzeciw wielu europejskich producentów. W odpowiedzi ambasadorowie państw UE przyjęli wzmocnioną klauzulę ochronną, która ma zabezpieczać rynek przed gwałtownymi zakłóceniami.Mimo to spór trwa, a najbliższe dni pokażą, czy umowa z Mercosurem utknie w sądzie, czy ruszy dalej swoją drogą.Czytaj także: USA uderzą w Iran? „Nawet w ciągu 24 godzin”