Coraz większa obecność wojskowa w Arktyce. Wojskowe wzmocnienia, polityczne deklaracje i ostre słowa pod adresem Waszyngtonu – sprawa Grenlandii staje się jednym z najgorętszych tematów początku 2026 roku. Parlament Europejski jednoznacznie stanął po stronie Danii i Grenlandii, potępiając próby podważania ich suwerenności. To odpowiedź na kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa. Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego, skupiająca liderów wszystkich frakcji politycznych, przyjęła oświadczenie, w którym jednoznacznie poparła suwerenność i integralność terytorialną Danii oraz Grenlandii. Europosłowie podkreślili, że wszelkie próby podważania statusu wyspy są sprzeczne z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych.Jednocześnie zaznaczono, że bezpieczeństwo Arktyki to dziś strategiczny priorytet dla całej Unii Europejskiej.Arktyka pod ochroną NATOParlament przypomniał, że Królestwo Danii – wraz z Grenlandią – jest członkiem NATO i korzysta z pełnych gwarancji zbiorowej obrony. Zapowiedziano dalsze wzmacnianie europejskich zdolności militarnych oraz realizację zobowiązań wobec Sojuszu, w tym poprzez zwiększone inwestycje w obronność i silniejszą obecność w regionie arktycznym.W oświadczeniu przywołano także historyczny fakt z 1916 roku, kiedy Stany Zjednoczone oficjalnie uznały suwerenność Danii nad Grenlandią. Dla europosłów to kolejny argument przeciwko jakimkolwiek próbom zmiany obecnego statusu wyspy.Czytaj także: Wyrok śmierci za udział w proteście. Kuzyn Soltaniego apeluje do TrumpaOstry ton wobec TrumpaParlament Europejski nie krył oburzenia wobec wypowiedzi administracji Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii. W komunikacie podkreślono, że takie deklaracje są „rażącym wyzwaniem dla prawa międzynarodowego, zasad Karty Narodów Zjednoczonych oraz suwerenności i integralności terytorialnej sojusznika z NATO”. Są niedopuszczalne i nie mają miejsca w relacjach między demokratycznymi partnerami – dodano.Europosłowie wezwali także Komisję Europejską i Radę UE do przygotowania konkretnych form wsparcia dla Danii i Grenlandii, zgodnych z prawem unijnym i międzynarodowym.Wojsko wchodzi do gryRównolegle z politycznymi deklaracjami rośnie aktywność militarna. Duńskie ministerstwo obrony oraz władze Grenlandii potwierdziły zwiększenie obecności wojsk Danii i państw NATO na wyspie. Ma się to odbywać poprzez wspólne ćwiczenia i operacje prowadzone w ścisłej współpracy z sojusznikami.W najbliższych miesiącach – a szczególnie w 2026 roku – na Grenlandii i wokół niej mają pojawić się dodatkowe samoloty, okręty i żołnierze, także z innych państw NATO.Czytaj także: Narodowe odśnieżanie Białorusi. Łukaszenka: Nie narzekać, nie jęczećOchrona infrastruktury i wsparcie lokalnych władzDziałania wojskowe obejmują nie tylko ćwiczenia, ale również ochronę infrastruktury krytycznej, wsparcie dla grenlandzkich władz (które nie dysponują własną armią) oraz zadania związane z bezpieczeństwem morskim.Duński nadawca publiczny DR poinformował, że rząd w Kopenhadze wysłał na wyspę wysunięte dowództwo, które ma przygotować grunt pod dalsze wzmocnienia. W Nuuk pojawił się już m.in. samolot patrolowy duńskich sił powietrznych.Sojusznicy w gotowościChoć w oficjalnych komunikatach nie wskazano, które państwa NATO skierują swoje wojska na Grenlandię, duński minister obrony Troels Lund Poulsen przypomniał, że w ubiegłorocznych ćwiczeniach brały udział m.in. Niemcy, Francja, Szwecja i Norwegia. Tegoroczne działania określił jako naturalną kontynuację tej współpracy.Obecnie na Grenlandii stacjonuje około 250-300 duńskich żołnierzy podlegających Dowództwu Arktycznemu w Nuuk. Wśród nich jest elitarny Patrol Syriusz (Sirius) – jednostka wykorzystująca sześć psich zaprzęgów, pozwalających żołnierzom w trudnych warunkach przemierzać duże odległości.Czytaj także: USA uderzą w Iran? „Nawet w ciągu 24 godzin”Grenlandia w centrum geopolitycznej gryAdministracja Donalda Trumpa od dawna sugeruje, że Dania nie robi wystarczająco dużo, by zapewnić bezpieczeństwo wyspie. To jeden z argumentów używanych w narracji o konieczności przejęcia Grenlandii przez USA. Sam Trump wielokrotnie ironizował na temat duńskich inwestycji, w tym zakupu psów dla wojska.W środę w Waszyngtonie zaplanowano spotkanie delegacji duńsko-grenlandzkiej z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio oraz wiceprezydentem J.D. Vance’em. Tematem rozmów ma być przyszłość wyspy.Stary spór, nowe napięciaZ początkiem 2026 roku konflikt wokół Grenlandii ponownie się zaostrzył, gdy Donald Trump powtórzył, że kontrola nad wyspą jest kluczowa dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Jego słowa zbiegły się w czasie z amerykańską interwencją wojskową w Wenezueli, co dodatkowo podgrzało atmosferę na arenie międzynarodowej.Czytaj także: Rosyjski szpieg wpadł w Szwecji. „Zachowywał się dziwnie”