Szczególnie interesowało go wojsko. Szwedzkie służby zatrzymały około 30-letniego mężczyznę, podejrzewanego o szpiegostwo i kontakty rosyjskimi służbami wywiadowczymi. Publiczny nadawca SVT podał, że wykazywał szczególnie zainteresowanie kwestią wojskowego rozpoznania radioelektronicznego. Wiadomo, że mężczyzna ma około 30 lat i jest zameldowany w środkowej Szwecji. Ukończył kilka kursów w kierunku bezpieczeństwa IT. Thomas Nilsson, szef Wojskowej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa (MUST), potwierdził, że pełnił funkcję projektową w Siłach Zbrojnych w latach 2018-2022.SVT wskazał, że podejrzanego interesowała Agencja Wojskowego Rozpoznania Radioelektronicznego (FRA), wokół której prowadził osobliwe działania. W piśmie do szwedzkiego Rzecznika Praw Obywatelskich oskarżał FRA o działalność przestępczą.„Podchodziliśmy do tego z cierpliwością. To osoba o bujnej wyobraźni i dobrze rozwiniętym życiu wewnętrznym” – przyznała w rozmowie z nadawcą Ola Billger, szefowa działu komunikacji w Agencji. „To oczywiste, że kiedy otrzymujemy zgłoszenie od Rzecznika Praw Obywatelskich, to rzuca się w oczy, że zarzuca nam się prowadzenie działalności przestępczej. Nie robimy tego, chronimy Szwecję” – podkreśliła.Szpieg na spotkaniu dziennikarzyJesienią ubiegłego roku mężczyzna pojawił się niezapowiedziany na spotkaniu dziennikarzy śledczych w Falun. Wypytywał ich właśnie o FRA i sugerował, by przyjrzeli się tej agencji. Według dziennikarzy, którzy mieli z nim kontakt, mężczyzna zachowywał się „dziwnie”.Podejrzany oskarżał również MUST o prowadzenie przeciwko niemu różnego rodzaju operacji. Nilsson nie chciał komentować tej konkretnej sprawy, ale przyznał, że rodzaj szpiegostwa, o który podejrzewa się tego mężczyznę, „zawsze jest poważny”.„Każde zdarzenie, które może spowodować utratę informacji lub inne negatywne skutki, może ostatecznie skutkować poważnymi konsekwencjami dla Sił Zbrojnych i Szwecji” – przyznał w rozmowie z SVT.Czytaj także: Szwedzi weszli na pokład rosyjskiego statku. Mógł transportować amunicję