Ojciec jest z niego dumny. Agent Amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE), który śmiertelnie postrzelił protestującą Renee Nicole Good w Minneapolis, nie wyglądał na specjalnie przejętego po całym zajściu. Rodzina, do której dotarli amerykańscy dziennikarze, przekonuje jednak, że to poczciwy, porządny człowiek – oddany rodzinie i krajowi. 43‑letni Jonathan Ross, strzelając do matki trójki dzieci, doprowadził do zamieszek w mieście i ogólnonarodowej debaty na temat metod działania służb podległych administracji Donalda Trumpa. Agent ICE zwrócił na siebie uwagę świata, ale z pewnością nie o taką sławę mu chodziło. Ojciec jest dumny z Jonathana RossaJuż kilkanaście minut po zdarzeniu mówili o nim m.in. szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem (chwaliła za patriotyczną postawę) i prezydent Donald Trump (stwierdził, że nie jest pewne, czy agent przeżyje po brutalnym „ataku” SUV-em na niego). W rzeczywistości Rossowi nic się nie stało – bezpośrednio po oddaniu strzałów do kierującej autem Good, sprawdził on efekt swej „interwencji”. Potem ślad po nim zaginął, ale dziennikarze nie dali za wygraną i dokładnie sprawdzili, kim jest agent tak chętnie sięgający po broń na ulicy Minneapolis.– Jest oddanym, konserwatywnym chrześcijaninem, wspaniałym ojcem i wspaniałym mężem. Nie mógłbym być z niego bardziej dumny – powiedział jego ojciec Ed Ross, cytowany przez „Daily Mail”. Zobacz także: Gaz łzawiący i aresztowania. W Minneapolis wrzeAnonimowi informatorzy dziennikarzy „New York Post” w organach ścigania ujawnili, że 43-latek mieszka na stałe w Minneapolis i jest członkiem Specjalnego Zespołu Reagowania ICE ERO – odpowiednio przeszkolonej jednostki taktycznej.Agent ICE ma żonę z FilipinRoss zyskał już nieco popularności w czerwcu ubiegłego roku, kiedy jego jednostka usiłowała ująć nielegalnego imigranta z Gwatemali. Roberto Carlos Munoz został zatrzymany do kontroli drogowej w Bloomington (Minnesota). Imigrant stawiał opór, więc agent ICE wybił tylną szybę od strony kierowcy. Munoz nie zamierzał się poddać i ruszył autem z przytrzaśniętą tylnymi drzwiami ręką Rossa. Według Departamentu Sprawiedliwości agent ICE był ciągnięty za samochodem przez 90 metrów, a potem trafił do szpitala z „poważnymi obrażeniami ramienia i dłoni”, gdzie założono mu 33 szwy. Szybko jednak wyzdrowiał.Jonathan Ross ma za sobą także doświadczenia wojskowe – jest weteranem z Iraku. Według Eda Rossa jest on też przykładnym mężem i ojcem. Wziął ślub w 2012 roku, jego żona jest obywatelką amerykańską, ale nie urodziła się w USA. Jak podaje „NYP” jego teściowie są lekarzami i mieszkają na Filipinach.– Żona jest uprzejma, bardzo miła i otwarta, a on bardzo powściągliwy. Mają dwójkę dzieci – powiedział „Daily Mail” jeden z sąsiadów agenta ICE. Zobacz także: „Nie gniewam się”. Nagrały się ostatnie słowa ofiary agenta ICEMężczyzna potwierdził też, że na domu Rossa były flagi i emblematy świadczące o jego związkach z trumpowskim ruchem MAGA (Make America Great Again), ale po tragicznym zdarzeniu z Renee Good, wszystko zniknęło.Rossa wystawili J.D. Vance i Kristi NoemWedług dziennikarzy Ross pracował jako agent ICE co najmniej od 2013 roku. W lipcu 2013 roku, gdy mieszkał w okolicach El Paso w Teksasie, żona Rossa zamieściła w internecie zdjęcie, na którym pozuje obok helikoptera amerykańskiej Straży Granicznej.W zidentyfikowaniu Jonathana Rossa mocno pomogli Kristi Noem oraz wiceprezydent J.D. Vance. Po zastrzeleniu przez niego Renee Good oboje nawiązywali do jego wcześniejszego „wyczynu” – kiedy był on wleczony za autem Munoza. Media szybko zorientowały się, o kogo chodzi.– Nigdzie nie znajdziesz milszej, życzliwszej osoby – powiedział o swym synu „Daily Mail” Ed Ross.Zobacz także: Strzelanina w Dallas. Kilka ofiar śmiertelnych i wielu rannychWładze stanowe i lokalne zażądały, aby ICE opuściło Minnesotę po śmierci Good. Noem odrzuciła jednak te żądania.