Siedem godzin walki z ogniem. W nocy z 13 na 14 stycznia w miejscowości Pasieczniki Duże doszło do pożaru domu jednorodzinnego. Podczas akcji strażacy natrafili na ciało 42-letniej kobiety. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że w budynku mogło przebywać więcej osób. Po opanowaniu ognia służby rozpoczęły usuwanie zgliszczy oraz dokładne przeszukiwanie pogorzeliska. Wtedy natrafiono na kolejne zwłoki. Strażacy początkowo informowali o jednej ofierze śmiertelnej, ale ostatecznie okazało się, że zginęły dwie osoby – kobieta i dziecko.– W chwili przybycia strażaków na miejsce zdarzenia drewniany, jednokondygnacyjny budynek mieszkalny był całkowicie objęty pożarem. Jego dach i część ścian była zawalona do wnętrza budynku – poinformował brygadier Piotr Sienkiewicz, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce.Gaszenie trwało siedem godzinAkcja ratowniczo-gaśnicza trwała ponad siedem godzin. Uczestniczyło w niej 10 zastępów straży pożarnej – łącznie 34 ratowników z Komendy Powiatowej PSP w Hajnówce oraz jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu hajnowskiego. Przyczyny pożaru nie zostały jeszcze ustalone. Prokurator Rejonowy w Hajnówce Marek Dąbrowski poinformował, że wszystko wskazuje na to, że ofiary pożaru to matka z synem. Prokuratura powołała biegłego z zakresu medycyny sądowej. Będzie przeprowadzona sekcja zwłok i badania genetyczne, aby ostatecznie potwierdzić tożsamość ofiar i ustalić przyczynę ich śmierci. Czytaj też: Nastolatek leżał w głębokiej zaspie. Miał prawie dwa promile