Ekskluzywna rozmowa z TVP Info. Polscy politycy, którzy uzyskali azyl na Węgrzech, mają powody do zmartwień. – Jeśli wygramy wybory, nie zgodzimy się na udzielanie na Węgrzech schronienia przestępcom – powiedział szef delegacji opozycyjnej partii TISZA do Parlamentu Europejskiego Zoltan Tarr w rozmowie z korespondentką TVP w Brukseli Dorotą Bawołek. Sondaże wskazują, że partia ta odniesie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 12 kwietnia. Rozmówca Doroty Bawołek podkreślił, że takie podejście do kwestii azylowych nie będzie po zmianie władzy skierowane jedynie wobec polskich polityków. – To bardziej ogólne podejście. Nie chcemy udzielać azylu jakimkolwiek przestępcom z jakichkolwiek państw – to dotyczy także przestępców z Polski – wskazał. Polityk TISZ-y przypomniał, że Węgry mierzą się z brakiem praworządności, ale wyraził przekonanie, że rząd, który zostanie wyłoniony w kwietniowych wyborach przywróci praworządność. CZYTAJ TAKŻE: Orban straszy przed wyborami. „Albo ja, albo wojna”Węgrzy nie wiedzą, na jakiej podstawie przyznano azylZoltan Tarr powiedział, że nie był zaskoczony decyzją o przyznaniu azylu Ziobrze i Romanowskiemu. – Trudno jest nadążyć za decyzjami tego rządu, ponieważ to jak oni stosują prawo, jest zależne od agendy politycznej – stwierdził, dodając, że „oni tworzą prawo, które następnie daje im jakieś tło dla takich decyzji”.Tarr podkreślił, że opozycja ani węgierska opinia publiczna nie wiedzą, ani nie rozumieją jakie okoliczności stały za tymi decyzjami. Wskazał również, że Węgrzy dowiedzieli się o tym w tym samym czasie co Polacy.Pytany przez Dorotę Bawołek o to, czy w przypadku zwycięstwa jego partii, Ziobro i Romanowski zostaną odesłani do Polski odparł, że „praworządność musi zostać przywrócona”, a sprawy polskich polityków powinny zostać ponownie rozpoznane, poddane rewizji, a o ewentualnym odesłaniu polskich polityków do kraju powinien zdecydować niezależny sąd. Czy Orban będzie szukał azylu?Z kolei pytany o to, czy sam Viktor Orban będzie po wyborach szukał azylu, odparł, że to „interesujące pytanie”. – Nie wiemy, co on będzie próbował robić. Uważamy, że zasługuje na to, żeby być z wnukami i mamy nadzieję, że będzie miał dla nich więcej czasu – powiedział węgierski europoseł. Jak zaznaczył, Orban ma dobre relacje ze swoimi wnukami, a one go szanują. – Wnuki go szanują, to dobra praktyka, że dziadkowie spędzają sporo czasu z wnukami i tego mu życzę – stwierdził. „Węgrzy chcą zmian”. Atmosfera jak w latach 90. Rozmówca korespondentki TVP w Brukseli wyraził przekonanie, że jego ugrupowanie zwycięży w nadchodzących wyborach. – Jestem tego pewien, patrząc na ludzi. Oni są za zmianami, chcą zmian i teraz jest na to szansa – podkreślił. Zdaniem polityka, obecnie atmosfera na Węgrzech przypomina tę z lat 90.