Polscy producenci przystąpią do przetargu. Ambasada Niemiec wywołała spór w mediach społecznościowych wokół przetargu na kolej dużych prędkości. Pojawiły się zarzuty faworyzowania zagranicy, choć polskie firmy wezmą udział w konsorcjach z doświadczonymi partnerami. Falę medialnych spekulacji wywołał wpis opublikowany przez Ambasadę Niemiec na portalach społecznościowych, odnoszący się do ogłoszonego przez PKP Intercity przetargu na pociągi dużej prędkości, zdolnych do jazdy między 320 a 350 km/h. W zamieszczonym komunikacie przedstawiciele niemieckiej placówki dyplomatycznej podkreślili, że z zadowoleniem przyjmują informacje przekazane przez polskiego przewoźnika dotyczące planów zakupu nowoczesnego taboru. Wpis spotkał się z szerokim odzewem internautów, którzy nie kryli niezadowolenia z narracji przyjętej przez administratorów profilu ambasady. W komentarzach pojawiły się zarzuty sugerujące faworyzowanie niemieckich producentów kosztem krajowych firm.Do dyskusji włączył się również poseł PiS Michał Moskal, który alarmował, że warunki przetargu mogą w praktyce eliminować polskich przedsiębiorców z udziału w postępowaniu, co – jego zdaniem – budzi poważne wątpliwości co do ochrony krajowego interesu gospodarczego. Procedura przetargowa szansą dla polskich przedsiębiorcówPrzedstawione 30 grudnia 2025 r. ogłoszenie rozpoczęcia postępowania na dostawę składów kolei dużych prędkości wywołało medialne spekulacje. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że zakup pociągów będzie historycznym przedsięwzięciem, obejmującym nie tylko tabor, ale także jego utrzymanie i budowę zaplecza technicznego w Polsce. Zaznaczył, że projekt jest skoordynowany z budową kolei dużych prędkości realizowaną przez CPK. Jak dodał, we wrześniu na targach kolejowych w Gdańsku wraz z premierem Donaldem Tuskiem podjął dialog z polskimi producentami pociągów: „Zadaliśmy kluczowe pytanie polskim producentom pociągów: czy podejmiecie wyzwanie i przystąpicie do przetargu na wybudowanie high speedów? Odpowiedź była twierdząca. Wtedy do działania przeszło PKP Intercity i prowadziło konsultacje”. – powiedział Klimczak. Z kolei prezes PKP Intercity Janusz Malinowski zaznaczył, że ogłoszony przetarg na jednostki KDP jest naturalną kontynuacją dużych inwestycji taborowych spółki po zakupie piętrowych pociągów. Jak podkreślił, projekt został poprzedzony szczegółowymi analizami finansowymi, technicznymi i rynkowymi, które potwierdzają jego opłacalność oraz pozytywny wpływ na rozwój kolei w Polsce.Producenci mogą składać wnioski do 29 kwietnia 2026 roku, a rozstrzygnięcie przetargu planowane jest na sierpień 2027 r., choć harmonogram może ulec zmianie. Wybrany wykonawca będzie odpowiadał także za 30-letnie utrzymanie taboru w wybudowanym przez siebie zapleczu technicznym. Szacowany koszt jednego pociągu wynosi 120-125 mln zł. Czytaj też: Awaria sprzedaży biletów PKP Intercity. Przewoźnik nie pobiera dodatkowej opłatyFaworyzacja Niemców? Nie, zdaniem PKP IntercityRzecznik prasowy PKP Intercity Michał Wrzosek udzielił portalowi TVP.Info odpowiedzi na liczne zarzuty dotyczące faworyzowania niemieckich koncernów w przetargu.– „Przetarg poprzez dopuszczenie do składania ofert konsorcjów ma pomóc w wejściu na rynek polskich producentów takich pociągów. Także procedura przetargowa została tak dobrana, by dać szanse polskim producentom taboru. W tej chwili polscy producenci taboru realizują zadania dla PKP Intercity o wartości 22 mld zł. Największe w historii Polski po 1989 roku”. – zaznaczył Wrzosek. W rzeczywistości powadzone postępowanie jest zgodne z prawem zamówień publicznych oraz przepisami unijnymi, które gwarantują uczciwą konkurencję i równe traktowania wykonawców z całej UE, w tym z Polski. Dokumentacja wprost dopuszcza udział konsorcjów, które mogą łącznie spełniać wymagane warunki doświadczenia, zaplecza technicznego oraz finansowania.Oznacza to, że polski producent nieposiadający jeszcze referencji dla pociągów 250+ km/h może wystartować wspólnie z zagranicznym partnerem technologicznym. Wymagania podzielono na trzy obszary – tabor, utrzymanie oraz budowę warsztatu – co naturalnie sprzyja modelowi konsorcyjnemu. PKP Intercity potwierdza, że rozmawiało z polskimi firmami, które zadeklarowały udział w przetargu właśnie w takich partnerstwach. Czytaj także: Zmiany w PKP Cargo. Odwołano prezeskę spółkiNieprawdziwe są informację dotyczące faworyzacji niemieckich producentów kosztem polskich. Przekaz tego typu prowadzi do eskalacji medialnych kontrowersji i budowania narracji o rzekomym wykluczeniu polskich przedsiębiorstw z kluczowego projektu infrastrukturalnego.