Niebezpieczna wędrówka drogą nr 305. Kierowca, który zauważył idącego poboczem mężczyznę, przekazał policjantom, że ten stwarza zagrożenie na drodze. Nie miał ma na sobie odzieży ostrzegawczej i był niemal niewidoczny – pisze portal epoznan.pl. W niedzielę dyżurni z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie otrzymali informację o najprawdopodobniej pijanym mężczyźnie, który idzie poboczem drogi. Kierowca przekazał policjantom, że pieszy stwarza zagrożenie na drodze, ponieważ nie ma na sobie odzieży ostrzegawczej i jest niemal niewidoczny.Trudne poszukiwania po zmrokuMężczyzna szedł drogą nr 305 w okolicy Kaszczoru. Policjanci z posterunku w Przemęcie ruszyli we wskazany rejon, by go odnaleźć. Poszukiwania były utrudnione ze względu na późną porę, mróz i panujący od kilku godzin zmrok.Poruszającego się pieszo mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi osoby ze zgłoszenia, odnaleźli na trasie w kierunku Wijewa. Miał na głowie czapkę, jednak ubrany był w lekkie spodnie i bluzę, a na nogach miał... tenisówki. – Trząsł się z zimna. Był też wyraźnie pobudzony i odpowiadał zdawkowo na zadawane mu pytania. Po chwili, dzięki perswazji policjantów, wszedł do radiowozu, by się ogrzać – powiadomiła komenda.Matka nie wiedziała, że syn wyszedł na mrózBadanie wykazało, że mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu. Jednak, jak poinformowali funkcjonariusze, mógł mieć problemy natury psychicznej. Podczas rozmowy powiedział, że idzie z Wolsztyna, jednak nie potrafił wskazać konkretnego celu, do którego zmierzał. Podawał także tylko szczątkowe informacje na swój temat.Policjantom udało się jednak ustalić, że to 39-letni mieszkaniec oddalonego aż o około 25 kilometrów Wolsztyna.Na miejsce wezwano pogotowie. Ratownicy przeprowadzili badania, które nie wskazały, by z powodu mrozu doszło do zmian w organizmie „spacerowicza”.Policjanci przewieźli mężczyznę do domu i przekazali pod opiekę matce. Kobieta nie wiedziała, że jej syn niepostrzeżenie wyszedł i naraził się na niebezpieczeństwo.Czytaj także: Mieszka w ziemiance nad Wisłą od 15 lat. Potrzebował pomocy z ZUSJeśli potrzebujesz pomocy bądź wsparcia psychologicznego, zadzwoń pod numer 800 70 2222. To Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Jeśli jesteś dzieckiem, najlepiej zadzwoń pod numer 800 12 12 12 na Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Dostępny jest także całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży - 116 111. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia można zawsze dzwonić pod numer 112.