Chodzi o sprawę archeologa. Moskwa wezwała do ministerstwa spraw zagranicznych polskiego ambasadora Krzysztofa Krajewskiego. Chodzi o zatrzymanie w Polsce ściganego przez Ukraińców rosyjskiego archeologa. „12 stycznia ambasador Polski w Federacji Rosyjskiej Krzysztof Krajewski został wezwany do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie otrzymał stanowczy protest w sprawie zatrzymania w grudniu 2025 roku w Warszawie znanego rosyjskiego archeologa Aleksandra B. na wniosek Kijowa” – poinformowało ministerstwo w komunikacie.Moskwa domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go „machinie karnej reżimu kijowskiego”, która – wedle kremlowskiej propagandy – nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.Areszt dla Aleksandra B. został przedłużony do 4 marcaWezwanie polskiego ambasadora jest reakcją Kremla na informację o przedłużeniu aresztu dla Aleksandra B. do 4 marca, o czym poinformowano w poniedziałek. Sprawę w sprawie Rosjanina prowadzi ukraiński wymiar sprawiedliwości. Aleksander B. jest podejrzewany o częściowe zniszczenie obiektu dziedzictwa kulturowego „Starożytne miasto Myrmekjon” w Kerczu na Krymie.Straty szacowane są na ponad 201 mln hrywien. Aleksander B. zajmował stanowisko kierownika Sekcji Archeologii Starożytnej Północnego Regionu Morza Czarnego Federalnego Zakładu Kultury Ermitaż w latach 2014–2019.Czytaj także: Zakaz wjazdu dla rosyjskich żołnierzy. Wyższy poziom sankcjiW czwartek ten sam sąd ma zająć się wnioskiem prokuratury o dopuszczenie ekstradycji Aleksandra B., który odmówił składania wyjaśnień w prokuraturze.