Nowy rozdział w wymiarze sprawiedliwości. Po latach sporów o praworządność rząd chce postawić kropkę nad „i”. Sejm w przyszłym tygodniu rozpocznie prace nad tzw. ustawą praworządnościową oraz nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, które mają odwrócić skutki reform z czasów PiS. Projekty mają przywrócić konstytucyjny ład w wymiarze sprawiedliwości. Oba projekty zostały przyjęte przez rząd w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek określił je jako „dwie fundamentalne ustawy”, podkreślając, że mają naprawić skutki zmian wprowadzonych po 2017 roku. – Jedna nazywana przez nas praworządnościową, która dotyczy tego, jak chcemy załagodzić sytuację związaną z neosędziami, jak naprawić to, co zepsuto, druga o Krajowej Radzie Sądownictwa — mówił Żurek.Resort sprawiedliwości zaznacza, że projekty stanowią podstawę pakietu legislacyjnego, który ma przywrócić konstytucyjny porządek w wymiarze sprawiedliwości. Pierwsze czytania obu ustaw mają się odbyć w przyszłym tygodniu.Koniec uchwał KRS po 2018 rokuProjekt ustawy praworządnościowej przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 roku, które zawierały wnioski o powołanie sędziów. Wyjątkiem mają być tzw. początkujący sędziowie.Sędziowie, którzy przed awansem orzekali już w sądach, mają wrócić na poprzednie stanowiska. Do czasu nowych konkursów będą delegowani do pracy w dotychczasowych sądach – z wyjątkiem Sądu Najwyższego.Czytaj także: Azyl Ziobry na Węgrzech. „Nawet koledzy z PiS się go wstydzą”Co z osobami spoza zawodu sędziego?Osoby, które przed powołaniem nie były sędziami, będą mogły wrócić do wcześniejszych zawodów, takich jak prokurator czy adwokat, albo objąć stanowisko referendarza sądowego. Zajmowane przez nie stanowiska sędziowskie staną się wolne i zostaną obsadzone w nowych konkursach.Orzeczenia zostają, ale z możliwością wznowieniaProjekt zakłada utrzymanie w mocy orzeczeń wydanych z udziałem sędziów mianowanych po 2017 roku. Strony postępowań zyskają jednak ograniczoną możliwość wznawiania spraw, jeśli wcześniej podnosiły zarzut niewłaściwej obsady sądu.Zmiany w Sądzie NajwyższymUstawa przewiduje również głębokie zmiany w Sądzie Najwyższym. Zakłada likwidację Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, zniesienie instytucji skargi nadzwyczajnej oraz zmianę sposobu wyłaniania orzekających w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, pozbawiającą władzę wykonawczą wpływu na obsadę tej izby.Czytaj także: Ziobro dzieli PiS. Nieoficjalnie przyznają, że to „obciążająca sprawa”Komisja Wenecka przygląda się reformieW zeszłym tygodniu w Polsce przebywała delegacja Komisji Weneckiej, która spotkała się m.in. z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości, Sądu Najwyższego, Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz organizacjami pozarządowymi.Sąd Najwyższy poinformował, że przekazał delegacji krytyczne uwagi do projektu, podkreślając wątpliwości konstytucyjne. RPO Marcin Wiącek zaznaczył, że rozmowy pomogą Komisji w przygotowaniu opinii prawnej. Z delegacją spotkał się także szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.KRS: sędziowie wybiorą sędziówDrugi projekt dotyczy nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Kodeksu wyborczego. Kluczową zmianą ma być wybór 15 sędziów – członków KRS – w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie – jak dotąd – przez Sejm.Celem jest odebranie politykom wpływu na Radę i przywrócenie jej niezależności. Dodatkowo przy KRS ma powstać Rada Społeczna, zapewniająca obywatelską kontrolę.Czytaj także: Unieważnione wybory w Polsce 2050. Oczekiwanie na drugi terminWymogi i reprezentacjaKandydować do KRS będą mogli sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i pięcioletnim stażem w danym sądzie. Oznaczałoby to, że mogłyby to być także niektóre osoby awansowane do sądu wyższej instancji ponad pięć lat temu już z udziałem KRS w jej obecnym kształcie. Czynne prawo wyborcze przysługiwać ma wszystkim sędziom. Nowa Rada ma reprezentować wszystkie szczeble i rodzaje sądów.Drugie podejście do reformyTo już druga próba reformy KRS przez obecną koalicję. Poprzednia nowelizacja, przygotowana przez Adama Bodnara w 2024 r. Wówczas jednak założono, że obecni sędziowie z Rady mieliby stracić mandaty. Nowi mieli zostać wybrani do KRS przez wszystkich sędziów w Polsce, ale prawo do kandydowania na członka KRS nie przysługiwało sędziom, którzy nimi zostali po 2017 r. Nowelizacja została zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodna z Konstytucją po skierowaniu jej do TK przez prezydenta Andrzeja Dudę.Czytaj także: Wypadek trzech aut. Kobieta w ciąży i dziecko hospitalizowani