Akolici byłego ministra triumfują: „Policzek dla rządu”. Środowisko Prawa i Sprawiedliwości związane z byłym premierem Mateuszem Morawieckim nie kryje irytacji sprawą Zbigniewa Ziobry. Azyl przyznany byłemu szefowi resortu sprawiedliwości przez Węgry określają jako polityczny balast, który ciąży całej partii. Zupełnie inaczej patrzą na to rozmówcy z obozu byłej Suwerennej Polski – ich zdaniem decyzja Budapesztu to policzek wymierzony obecnemu rządowi. Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny za rządów PiS Zbigniew Ziobro jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. W poniedziałek jeden z jego obrońców mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że Ziobro uzyskał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech. Ziobro zaznaczył we wpisie na platformie X, że „wybiera walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”.Publicznie politycy PiS – komentując tę sprawę – podkreślają, że Ziobro nie może liczyć na uczciwy proces w Polsce. Morawiecki powiedział w poniedziałek rano w RMF FM, że nie jest zaskoczony decyzją węgierskiego rządu. Ocenił, że prokuratura w Polsce jest upolityczniona, a Ziobro jest ścigany z motywów politycznych. Podkreślił, że sam nie będzie się „nigdzie starał o żaden azyl”. – Niech mnie tutaj sądzą, jak mają ochotę. Wiele razy podkreślałem, jeśli tylko trzeba będzie, to się stawię, ale będę walczył na ubitej ziemi z tym rządem – dodał były premier.Kulisy reakcji PiS na azyl Zbigniewa ZiobryPolitycy związani z frakcją Morawieckiego deklarują w nieoficjalnych rozmowach z PAP, że – choć Ziobro nie poinformował klubu o decyzji ws. azylu – to większość posłów się jej spodziewała. Jak zauważyli, Ziobro przebywa na Węgrzech od dłuższego czasu, „fotografuje się” z premierem Wiktorem Orbanem, a Marcinowi Romanowskiemu, zastępcy Ziobro w latach 2019-23, Węgry udzieliły azylu już w grudniu 2024 r.– Cała sprawa z Ziobro jest męcząca i na pewno obciążająca dla całego Prawa i Sprawiedliwości. Wiadomo, publicznie mało kto chce to przyznać, ale dla naszego obozu politycznego ta sprawa nie jest korzystna. Myślę, że azyl dla Ziobry też nie będzie dobrze odbierany przez wyborców – ocenił parlamentarzysta ze środowiska Morawieckiego. Według niego, jeśli były szef MS unika kontaktu z wymiarem sprawiedliwości, „to jednak coś jest nie tak”.Kaczyński nie kontroluje Ziobry?Pytany, czy – według niego – Ziobro konsultował swoje kroki z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, zaprzeczył. – Myślę, że Ziobro sam podejmuje te decyzje. One są później przez niektórych prawione, przez innych zbywane milczeniem, ale nie są to sprawy dyskutowane, uzgadniane i konsultowane w klubie – podkreślił rozmówca PAP.Posłowie z obozu Morawieckiego zaznaczają także, że ich frakcja nie zgodzi się, aby w teoretycznym przyszłym rządzie PiS to Ziobro ponownie został szefem MS. Według nich będzie on w przyszłości ponosił polityczne konsekwencje swoich obecnych decyzji.Pod koniec 2025 r. rozmówca PAP związany z PiS zwracał już uwagę, że rząd stosuje wobec byłego szefa MS te same narzędzia, które uprzednio „forsował i przy których się upierał” sam Ziobro. – Ziobro ucieka przed tym, co sam wcześniej wymyślił i stworzył, więc to ludzi denerwuje – ocenił wtedy polityk. Z tego powodu – jak podkreślił – nie ma w PiS „entuzjazmu i chęci rozdzierania sobie koszuli w obronie Zbigniewa Ziobry”, mimo że – jak dodał – politycy z b. Suwerennej Polski oczekują, by „wszyscy angażowali się w narrację obronną wobec Ziobry”.Czytaj też: Trump ogłasza 25-procentowe cła dla partnerów handlowych IranuObecnie posłowie z obozu dawnej Suwerennej Polski (dziś będący częścią PiS) publicznie deklarują wsparcie dla Ziobry. Mimo to w rozmowie z PAP w większości odmawiają komentarza w tej sprawie i odsyłają do poniedziałkowego stanowiska Ziobry na platformie X.Jeden z polityków tej frakcji pragnący zachować anonimowość przyznał dla PAP, że Ziobro nie konsultował decyzji o azylu z członkami byłej Suwerennej Polski. Podkreślił jednak, że sam brał pod uwagę możliwość, że tak się stanie.Azyl Ziobry dzieli obóz prawicyPytany o odczucia względem płynących z partii głosów o szkodliwym wpływie sprawy z Ziobro na wizerunek PiS, rozmówca ocenił, że są to odosobnione głosy. – Donald Tusk marzył o tym, żeby zamknąć Zbigniewa Ziobro, widzieć go za kratami w łańcuchach zespolonych. Wtedy miałby argument, żeby pokazać, że państwo jest niezwykle sprawne, nawet jeżeli ma świadomość, że wszystkie zarzuty są wymyślone – podkreślił polityk. Jego zdaniem, azyl polityczny Ziobro jest „policzkiem dla polskiego rządu”.Zapytany o deklarację Morawieckiego, w której podkreślił on, że sam nie będzie się nigdzie starał o azyl, polityk ocenił, że jest to „wydumane wróżenie z fusów”. – Jak pan Mateusz Morawiecki znajdzie się w takiej sytuacji, to wtedy będzie miał okazję zweryfikować swoje słowa – dodał.Co, jeśli Orban przegra? Węgierska opozycja nie chce dawać azyluWybory parlamentarne na Węgrzech mają, zgodnie z planem, odbyć się w kwietniu 2026 r. Od miesięcy większość niezależnych sondaży daje przewagę głównej partii opozycyjnej Węgier TISZY, chociaż w ostatnich badaniach różnica poparcia między ugrupowaniem Petera Magyara i rządzącym Fideszem premiera Viktora Orbana nieznacznie się zmniejszyła. Biuro prasowe TISZY na pytanie o ocenę decyzji Budapesztu o przyznaniu azylu Ziobrze odpowiedziało, że „pod rządami TISZY Węgry nie będą zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom”.Rozmówca z PiS pytany, czy jeśli partia Orbana przegra, azyl Ziobry może potrwać tylko cztery miesiące, polityk ocenił, że jest to „mało prawdopodobne, żeby przegrał”. – Wiktor Orban jest znakomitym politykiem, rządzi już szesnasty rok. Oceniam go bardzo wysoko jako męża stanu – zaznaczył.W październiku 2024 r. podczas kongresu i posiedzenia Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości doszło do połączenia z Suwerenną Polską. W efekcie tego do grona wiceprezesów PiS dołączyli liderzy SP – Zbigniew Ziobro oraz Patryk Jaki. Niektórzy politycy PiS publicznie podkreślali, że są przeciwnikami połączenia obu partii, zwłaszcza osoby ze środowiska Mateusza Morawieckiego, jak np. europoseł Michał Dworczyk.Były szef MS jest jednym z podejrzanych w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura podejrzewa Ziobrę o popełnienie łącznie 26 przestępstw. 7 listopada Sejm uchylił mu immunitet w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów. Wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie.Czytaj też: Nowy dzień – 13 stycznia. Co nas czeka?