Sprawa trafi do sądu. Podczas patrolu funkcjonariusze zauważyli dwie osoby poruszające się po drodze powiatowej na hulajnodze elektrycznej, mimo że warunki pogodowe oraz stan nawierzchni nie sprzyjały bezpiecznej jeździe. Silny wiatr oraz padający śnieg utrudniały panowanie nad pojazdem, a przewożenie walizki pomiędzy jadącymi dodatkowo wpływało na stabilność hulajnogi.Nie było autobusu, więc pojechali hulajnogą. Policjanci zatrzymali dwóch nastolatkówGdy radiowóz zbliżył się do hulajnogi, pasażer z walizką zeskoczył i zaczął ciągnąć ją przez zaspy śnieżne, poruszając się po ścieżce rowerowej. Policjanci kontynuowali jazdę za kierującym hulajnogą, który oddalał się w kierunku pobliskiej miejscowości.Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że hulajnogą kierował 14-letni chłopiec, natomiast pasażer miał 13 lat. Obaj są mieszkańcami gminy Biała. Jak oświadczyli, wracali od znajomych, gdzie grali na komputerze, a walizka służyła do przewiezienia sprzętu. Z uwagi na brak kursujących autobusów postanowili wrócić hulajnogą, nie zdając sobie sprawy z zagrożeń, jakie niesie taka decyzja w zimowych warunkach.Nieletni zostali wylegitymowani, a następnie przekazani pod opiekę rodziców. Sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym w Prudniku.Zobacz także: Tragiczny finał kuligu za samochodem. Zginął 25-letni mężczyzna