Szansa na zysk. Coraz więcej sklepów spożywczych i producentów żywności stara się skorzystać na nowoczesnych metodach odchudzania opartych na zastrzykach z GLP-1., wprowadzając asortyment spod znaku „kontroli wagi”. Branża spożywcza w Wielkiej Brytanii szybko zwęszyła szansę na zysk. Jest to już stały trend. O wprowadzeniu nowych gam produktów informowały ostatnio sklepy takie jak internetowy Ocado, Marks & Spencer, Waitrose czy Greggs. Wszystko za sprawą furory, jaką robią na całym świecie zastrzyki odchudzające oparte na kuracji czynnikiem GLP-1.W ofercie można znaleźć „małe steki” do 100 g., czy inną żywność „bogatą w składniki odżywcze”. Oferowane są posiłki o wartości poniżej 600 kalorii i wysokiej zawartości białka. 2,5 mln dorosłych na zastrzykachWedług szacunków w lipcu ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii aż 2,5 mln dorosłych stosowało zastrzyki odchudzające, podczas gdy badania Ocado wykazały, że ponad jedna na pięć osób (22 proc.) rozważała skorzystanie z tej metody – wśród osób w wieku od 25 do 34 lat odsetek ten wynosi ponad jedną trzecią (37 proc.).Czytaj także: Rekordowa kwota za tuńczyka. Bank znów rozbityPomimo rosnącego zainteresowania, to samo badanie wykazało, że zaledwie 40 proc. konsumentów rozumie, w jaki sposób leki oparte na GLP-1 w rzeczywistości pomagają schudnąć.Około 73 proc. respondentów stwierdziło, że wiedza o tym, które produkty spożywcze i posiłki mogłyby wspierać utrzymanie beztłuszczowej masy mięśniowej podczas odchudzania, byłaby pomocna.