Biznesowo całkowicie nieopłacalne. – Pomysł zamienienia Grenlandii w amerykańską fabrykę metali ziem rzadkich to science fiction. To kompletne wariactwo. Równie dobrze można by wiercić na Księżycu. Zresztą, pod pewnymi względami, to nawet trudniejsze niż wiercenie na Księżycu – powiedział Malte Humpert założyciel i starszy pracownik naukowy w The Arctic Institute, cytowany przez CNN. W przypadku działań w Wenezueli Donald Trump z jednej strony przekonywał, że walczy z przemytem kokainy do USA, a z drugiej otwarcie mówił, że interesują go złoża ropy należące do tego kraju. Po schwytaniu dyktatora Nicolasa Maduro, szybko zaordynował wysyłanie wenezuelskiej ropy do amerykańskich portów.Wenezuelski sukces rozzuchwalił Trumpa, który razem ze swoją świtą zaczął opowiadać o przejęciu Grenlandii ze względów na strategiczne położenie wyspy. Ale w przestrzeni publicznej pojawiały się tez rozważania na temat eksploatowania grenlandzkich złóż mineralnych.Wydobycie surowców na Grenlandii to mrzonkiEksperci wskazują jednak, że takie koncepcje to zwyczajne mrzonki, o czym napisał serwis CNN.– Pomysł zamienienia Grenlandii w amerykańską fabrykę metali ziem rzadkich to science fiction. To kompletne wariactwo. Równie dobrze można by wiercić na Księżycu. Zresztą, pod pewnymi względami, to nawet trudniejsze niż wiercenie na Księżycu – powiedział Malte Humpert, założyciel i starszy pracownik naukowy w The Arctic Institute, cytowany przez CNN.Czytaj także: Prawnik Maduro nie z byle łapanki. Człowiek od spraw niemożliwychEkstrakcja minerałów na Grenlandii – czy czegokolwiek innego – w Arktyce może być od pięciu do dziesięciu razy droższa niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie.Gdyby to miało sens, sektor prywatny już dawno by tam był– Gdyby na końcu tęczy na Grenlandii czekał tzw. garnek złota, sektor prywatny już by tam był – powiedział Jacob Funk Kirkegaard z Peterson Institute for International Economics, który w przeszłości współpracował jako ekspert z duńskim ministerstwem obrony.„Prawda jest jednak taka, że to nie duńskie prawo do Grenlandii powstrzymuje Stany Zjednoczone przed sięgnięciem po skarby wyspy. To surowe środowisko Arktyki” – napisał CNN.Pokrywa lodowa dochodzi do 3 kmWiele złóż mineralnych na wyspie znajduje się w odległych rejonach za kołem podbiegunowym, gdzie grubość pokrywy lodowej dochodzi do 3 km, a przez większą część roku panuje ciemność. Nie ma tam żadnej infrastruktury pod ciężkie wydobycie, a także konieczne byłoby przetransportowanie tam znacznej siły roboczej i zapewnienie jej warunków do życia.Czytaj także: Rosyjscy szpiedzy atakują. NATO martwi się o polską placówkęHumpert zaznaczył też, że ocieplenie klimatu i idące wraz za tym zmniejszenie pokrywy lodowej oraz pojawienie się nowych szlaków żeglugowych nie oznacza od razu łatwiejszych warunków do wydobycia. – To nie Morze Śródziemne ani twoja wanna. Po prostu lód zamarza mniej – mówił obrazowo ekspert z The Arctic Institute.Trump chce wyważać otwarte drzwi na GrenlandiiMieszkańcy Grenlandii nie rozumieją też, po co Amerykanie mieliby przejmować ich wyspę, skoro lokalna społeczność jak najbardziej jest chętna do współpracy.– Nie widzę potrzebny przejmowania Grenlandii. Jesteśmy otwarci na inwestycje i współpracę z Amerykanami. Po co mówić coś w rodzaju »przejąć kraj«, skoro można osiągnąć to, czego się chce, po prostu zachowując się właściwie? – pytał w CNN Christian Keldsen, dyrektor zarządzający Greenland Business Association.