Nazwiska zmarłego nie ujawniono. W budynku placówki dyplomatycznej w Nikozji w czwartek – 8 stycznia – znaleziono ciało jednego z wysokich rangą pracowników ambasady Federacji Rosyjskiej – poinformowała telewizja ANT1. Nazwiska zmarłego nie ujawniono. Śmierć dyplomaty nastąpiła zaledwie dzień po tym, jak mieszkający na Cyprze były szef Uralkali Władisław Baumgertner przestał kontaktować się z bliskimi i zaginął.Samobójstwo i list pożegnalnyWedług informacji przekazanych cypryjskiej policji przez rosyjską ambasadę, pracownik został znaleziony martwy w swoim gabinecie. Miał popełnić samobójstwo i pozostawić list pożegnalny, który został przekazany do Moskwy.Funkcjonariusze nie zostali wpuszczeni na teren ambasady, a o zdarzeniu poinformowano ich – jak podaje ANT1 – dopiero kilka godzin po odnalezieniu ciała. Ciało zostało przekazane władzom cypryjskim na dziedzińcu kompleksu ambasady. Lokalnej policji nie zezwolono na prowadzenie czynności śledczych wewnątrz budynku. Sekcja zwłok została zaplanowana na poniedziałek. Czytaj także: Nazistowskie mundury, narkotyki, molestowanie. Bundeswehra wyjaśnia skandalOgraniczenia wynikające z prawa dyplomatycznegoZgodnie z Konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych, władze państwa przyjmującego nie mogą wejść na teren ambasady innego kraju bez zgody jej kierownictwa. Dotyczy to również sytuacji, w których dochodzi do zgonu wymagającego wyjaśnienia.Policja Cypru powiadomiła o sprawie ministerstwo spraw zagranicznych i prowadzi postępowanie w sprawie okoliczności zdarzenia. Do działań włączyły się także służby bezpieczeństwa republiki.Kontekst polityczny i napięta sytuacja międzynarodowaOd początku stycznia Cypr sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. W swoim programie kraj ten zadeklarował m.in. dalsze wsparcie dla Ukrainy oraz potępił tzw. „hybrydowe ataki” przeciwko UE, wskazując na udział Moskwy w ich organizowaniu.Czytaj także: Rosyjscy szpiedzy atakują. NATO martwi się o polską placówkęPoszukiwania Władisława Baumgertnera10 stycznia cypryjskie władze, przy wsparciu wolontariuszy, śmigłowców i dronów, rozpoczęły poszukiwania 56-letniego Władisława Baumgertnera. Biznesmen nie pojawił się w swojej rezydencji w Limassol od środy 7 stycznia. Jak informował portal Philenews, ostatni sygnał z jego telefonu został zarejestrowany w nadmorskiej, stromej okolicy niedaleko wioski Pissouri.Baumgertner w latach 2003–2013 zasiadał w kierownictwie Uralkali, pełniąc m.in. funkcję dyrektora generalnego. Był także przewodniczącym rady nadzorczej Białoruskiej Kompanii Potasowej (BKK).Zaginięcie Baumgertnera nastąpiło miesiąc po tym, jak Waszyngton zniósł sankcje wobec Białoruskiej Kompanii Potasowej w zamian za uwolnienie przez Mińsk 123 więźniów politycznych. Czytaj także: Trump rozważa atak na Iran. „Mamy na stole bardzo mocne opcje”