Na Podkarpaciu jest ok. 300 misiów. Zima wcale nie musi oznaczać, że niedźwiedzie zapadają w sen. Aby tak się stało, muszą być spełnione konkretne warunki. W Bieszczadach właśnie tak się stało. Mróz i m.in. odpowiednia pokrywa śnieżna sprawiły, że zwierzęta te poszły spać. Według ostatnich szacunków dokonanych przez leśników w Bieszczadach, na Pogórzu i w Beskidzie Niskim, czyli obszarze nadzorowanym przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie może bytować około 300 niedźwiedzi.Niedźwiedzie nigdy nie przesypiają całej zimyJak podkreślił rzecznik prasowy RDLP Edward Marszałek, pierwsze opady śniegu i mróz nie spowodowały, że niedźwiedzie zapadły w sen. Jak podał, jeszcze na początku stycznia ślady tych zwierząt były widziane w okolicach domów.– Teraz, od kilku dni, zapewne drzemią, bo silny mróz je usypia, ale tylko na jakiś czas. Bo, zwłaszcza po odwilży, wciąż będzie można spotkać na śniegu ich tropy – zaznaczył rzecznik krośnieńskiej RDLP.Marszałek zwrócił uwagę, że niedźwiedzie nigdy nie przesypiają całej zimy, ale zapadają w dłuższą drzemkę, gdy w górach leży ok. jednego metra śniegu, a termometry przez kilka dni pokazują temperatury znacznie poniżej zera.Zobacz także: Tyle niedźwiedzi żyje w Polsce. Zdecydowana większość w jednym regionieZ szacowanej liczby ok. 300 niedźwiedzi, które zamieszkują m.in. Bieszczady, ok. 30 osobników to osobniki, które w większości żyją między wioskami, w okolicach zabudowań i osiedli ludzkich lub regularnie odwiedzają domostwa mieszkańców.Leśnicy walczą o spokój dla bieszczadzkich niedźwiedziEksperci zgodzili się, że niedźwiedziom w lesie najbardziej potrzebny jest spokój, który gwarantuje brak kontaktu z człowiekiem. By ten kontakt ograniczyć, leśnicy rozważają wprowadzenie okresowego zakazu wstępu do lasu w czasie gawrowania niedźwiedzi jako tzw. okresu ciszy oraz modyfikację gospodarki leśnej.Zespół zarekomendował również, aby w obrębie nadleśnictw, w których występują niedźwiedzie, usunąć wszystkie kosze na śmieci znajdujące się przy wiatach turystycznych oraz wejściach na szlaki.Leśnicy zaapelowali do mieszkańców i turystów o niezostawianie śmieci oraz resztek pożywienia w lesie. Pokarm taki jest nie tylko szkodliwy dla niedźwiedzi, ale także przyciąga je w pobliże ludzi, również w obrębie lasów.Jak podkreślił Marszałek, na terenach zarządzanych przez krośnieńską RDLP liczba niebezpiecznych sytuacji z udziałem niedźwiedzia jest stosunkowo niewielka. Zobacz także: Zamiast odstrzału będą obroże. Niedźwiedzie z Bieszczad uratowane– Te, które miały miejsce, wynikały głównie z nagłego zaskoczenia zwierzęcia lub obrony potomstwa – powiedział rzecznik RDLP w Krośnie.