Dostawy energii „pozostają niezagrożone”. W piątek (9 stycznia) odnotowano w Polsce rekordowe zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego na moc. Wynosiło ono blisko 30 gigawatów (brutto). O nietypowym rekordzie poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). PSE zapewniły w komunikacie, że pomimo utrzymujących się mrozów bezpieczeństwo dostaw energii „pozostaje niezagrożone”. Padł energetyczny rekord zapotrzebowania na moc„Jednostki wytwórcze utrzymują dyspozycyjność, a według aktualnych prognoz w najbliższych dniach wymagana rezerwa mocy będzie zachowana” – podkreślił operator krajowego systemu elektroenergetycznego (KSE).Spółka poinformowała, że 9 stycznia 2026 r. o godz. 11.45 odnotowano najwyższe w historii zapotrzebowanie KSE na moc – 27,6 gigawatów netto (29,2 GW brutto). Wskazała, że poprzednie najwyższe zapotrzebowanie na moc odnotowano 9 stycznia 2024 roku. Wyniosło ono wówczas 28,6 GW brutto.Według PSE na tak wysokie zapotrzebowanie wpłynęła przede wszystkim niska temperatura powietrza, do minus 10 stopni Celsjusza w ciągu dnia.Zobacz także: Wiatr ucichł, słońce zaszło. Polską energetykę ratowała Ukraina„W zdecydowanej większości zapotrzebowanie zostało zbilansowane dzięki generacji źródeł krajowych, przede wszystkim cieplnych, a operator dysponował odpowiednią rezerwą mocy. W momencie rekordu saldo wymiany transgranicznej wyniosło ok. 732 MW w kierunku importu do Polski” – przekazała spółka.Problemy elektroenergetyczne nam nie grożąDodano, że produkcja krajowych źródeł PV (fotowoltaika) osiągnęła w szczytowym momencie ok. 3,2 GW, z kolei produkcja farm wiatrowych oscylowała wokół 2,2 GW.Jak podano w komunikacie, PSE nie przewidują wystąpienia problemów z bilansowaniem systemu elektroenergetycznego w najbliższym czasie.Zobacz także: Minister energii o krytyce ze strony PiS. „Ekipa nieudaczników”Polskie Sieci Elektroenergetyczne to strategiczna spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa. Pełni obowiązki operatora systemu przesyłowego energii elektrycznej. Zarządza systemem przesyłowym, w skład, którego wchodzą m.in. linie przesyłowe o napięciu 400 i 220 kV i ponad 100 stacji najwyższych napięć.