Oto zwycięzcy. Znamy już zwycięzców 83. gali Złotych Globów, która odbyła się w Beverly Hills. Najwięcej nagród zdobył film „Jedna bitwa po drugiej” oraz serial „Dojrzewanie”. Oba tytuły zgarnęły po cztery statuetki. Podczas uroczystości nie zabrakło polskiego akcentu. Najlepszym filmem w jednej z najważniejszych kategorii – „najlepszy dramat” – została brytyjsko-amerykańska produkcja „Hamnet”, przy której pracowali także Polacy, w tym operator Łukasz Żal. Zostało to także podkreślone podczas gali.Oto zwycięzcy Złotych Globów„Hamnet” to opowieść o Williamie Szekspirze. Jessie Buckley, która otrzymała statuetkę za najlepszą rolę kobiecą w tym dramacie, dużo mówiła o polskim wkładzie w ten obraz. – Nasza reżyserka pochodzi z Chin, w zespole pracowali Irlandczycy, Brytyjczycy i duża polska załoga – mówiła.Jessie Buckley podziękowała osobiście także polskiemu oświetleniowcowi Tomaszowi Sternickiemu. Opowiedziała, że pewnego dnia spotkała go przy ciężarówce. Kroił wtedy ziemniaki i mięso, by przygotować zupę w wielkim żeliwnym garnku, który przywiózł specjalnie z Polski. Jessie Buckley publicznie podziękowała mu za przyniesienie garnka na plan i karmienie ekipy zupą między ujęciami.Gala Złotych Globów to jedno z najważniejszych wydarzeń w amerykańskim show-biznesie filmowo-telewizyjnym. W wielu przypadkach obrazy nagrodzone przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej zdobywają potem najważniejsze filmowe nagrody – Oscary.Czytaj też: Są nominacje do Złotych Globów. „Jedna Bitwa po drugiej” może rozbić bankSerial medyczny HBO Max „The Pitt”, który opowiada o przeciążonych oddziałach ratunkowych w USA, zdobył nagrodę za najlepszy serial dramatyczny. Natomiast nagrodę za najlepszą komedię zdobył „The Studio”, hollywoodzka satyra Apple TV. „The Pitt” opowiada o lekarzu, granym przez Noaha Wyle'a, który pracuje na oddziale ratunkowym. – Żyjemy obecnie w bardzo podzielonym kraju, ale myślę, że kino łączy nas nie tylko jako widzów, ale i jako społeczność – powiedział R. Scott Gemmill, twórca „The Pitt”. Nagroda dla najlepszego aktora trafiła do Noah Wyle'a, który podczas swojego przemówienia podziękował m.in. pracownikom służby zdrowia. Seth Rogen zdobył nagrodę dla najlepszego aktora w komedii „The Studio”. Opowiada ona o hollywoodzkim dyrektorze, granym przez Rogena, który musi pogodzić wymagania przemysłu filmowego z własnymi potrzebami tworzenia kreatywnych treści.Żadnej nagrody nie zdobył „Biały Lotos”, który miał sześć nominacji. Czytaj też: Paszporty Polityki 2025 rozdane. Oto nazwiska laureatów