Kibice obejrzeli pięć goli. Robert Lewandowski, który strzelił gola dla Barcelony w wygranym 3:2 z Realem Madryt finale turnieju o Superpuchar Hiszpanii w Dżuddzie, nie ukrywał satysfakcji po meczu. – Najważniejsze jest to, że zwyciężyliśmy i zdobyliśmy kolejny tytuł – podkreślił kapitan reprezentacji Polski. Lewandowski trafił do siatki w finale Superpucharu Hiszpanii po raz czwarty z rzędu, za każdym razem w meczach z Realem. Trzy z nich Barcelona wygrała, a łącznie ma 16 triumfów (klub z Madrytu – 13).Barcelona z kolejnym tytułemTym razem 37-letni napastnik dokonał tego w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+4.), wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem Thibautem Courtois. W niedzielę grał do 66. minuty.Po meczu Lewandowski podkreślił, że Barcelona wygrała jako drużyna, a najważniejsze jest to, że ma kolejny tytuł w swojej gablocie. Lewandowski: Przeciwko Realowi zawsze na 100 procent– Real grał niską obroną, a my cały czas szukaliśmy okazji do strzelenia gola. Czasami potrzebujemy trochę cierpliwości. Gramy z jednej strony na drugą, czasem krzyżujemy się, szukając szans na zdobycie bramki. Ale przeciwko Realowi zawsze musimy dać z siebie 100 procent. Najważniejsze jest to, że wygraliśmy 3:2 i mamy kolejny tytuł, co nas bardzo cieszy – powiedział kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z Movistar Plus, cytowany m.in. w agencji EFE.Jak przyznał, każde zwycięstwo nad Realem Madryt „to wielka gra”. – W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. W drugiej też szukaliśmy kolejnych bramek. Ostatecznie wygraliśmy i to jest najważniejsze – dodał.Bohaterem meczu okazał się Raphinha, uznany za najlepszego piłkarza turnieju – Brazylijczyk trafił do siatki Królewskich w 36. i 73. minucie, gdy ustalił wynik meczu. Lewandowski pochwalił po meczu kolegę z zespołu. – On wie, jak strzelić gola i zawsze jest w dobrej formie. Ale przede wszystkim jesteśmy razem jako drużyna. I zwyciężyliśmy jako drużyna – zaznaczył polski napastnik.Rywale odpowiedzieli trafieniami Viniciusa Juniora na 1:1 (45+2.) oraz Gonzalo Garcii na 2:2 (45+6). Wojciech Szczęsny był rezerwowym bramkarzem ekipy z Katalonii.Czytaj też: El Clasico w Arabii Saudyjskiej dla Barcelony. Gol Lewandowskiego