Setny odcinek programu „Sprawdzamy”. W setnym odcinku „Sprawdzamy” prowadzący program Witold Tabaka i Juliusz Głuski-Schimmer przyjrzeli się nowej funkcji chatbota Elona Muska. GROK „rozbiera” znane osoby, co niektórych bawi, ale wielu uważa, że jest to forma przemocy w internecie. Do sieci trafiły setki przerobionych przez GROKA zdjęć. Chatbot nie oszczędza nawet dzieci. Kobiety, które doświadczyły przerabiania ich zdjęć, mówią o poczuciu odczłowieczenia. O niebezpiecznym narzędziu głośno jest na całym świecie. Rzecznik Komisji Europejskiej mówi wprost, że takie zachowania są obrzydliwe i nie w Unii Europejskiej nie ma na nie miejsca.W Polsce rozwiązanie takich problemów miało być wdrożenie przepisów nowelizacji ustawy o usługach cyfrowych, które zawetował prezydent Karol Nawrocki.CZYTAJ TAKŻE: Grok ocenił prezydenta USA. „Trump największym kryminalistą”Walka z dezinformacją niemal od kołyskiMając ponad 1300 kilometrów granicy z Rosją, trzeba być przygotowanym na wszystko. Finlandia słynie nie tylko z jednego z najlepszych systemów ostrzegania na świecie, ale także potężnej sieci schronów.Ważnym elementem całego systemu bezpieczeństwa jest walka z dezinformacją i edukacja najmłodszego pokolenia. Finowie uczą już w przedszkolach rozbrajać fake newsy, a fińskim lekcjom przygląda się cały świat. Obok tabliczki mnożenia, fińskie dzieci uczą się rozkładać kłamstwo na czynniki pierwsze. – Na początku myśleliśmy o edukacji medialnej jako jedynie podstawowej umiejętności obywatelskiej. Dziś staje się ona sposobem obrony naszej demokracji – mówi minister edukacji Finlandii Anders Adlercreutz.Edukacja medialna została wprowadzona do fińskich szkół już w latach 90. Efekty widoczne są gołym okiem. Finowie nie dają się łatwo okłamać. Kraj zajmuje pierwsze miejsce w europejskim rankingu odporności na dezinformację od 2017 roku, czyli od początku istnienia zestawienia.