Przepis na życie. O trudach związanych z emigracją i o tym, co naprawdę w życiu ważne, mówi w rozmowie z Mariuszem Szczygłem w programie „Rozmowy (nie)wygodne” na antenie TVP Info polsko-francuska tancerka i choreografka Krystyna Mazurówna. Jaki jest jej przepis na życie? – Pierwszym przepisem jest to, żeby robić absolutnie w życiu to na co ma się ochotę, co nie znaczy, żeby spać cały dzień i pić tylko czekoladę i kakao (chociaż właśnie wypiłam przed chwilą), ale żeby stawiać sobie różne cele i je po kolei realizować – podkreśla.Najbardziej ryzykowną zmianą w jej życiu była przeprowadzka do Paryża.– Najtrudniej było, jak się znalazłam w Paryżu, nie znając praktycznie języka, nie znając nikogo absolutnie, a mając już dziecko do wykarmienia, ale właśnie to mi pomogło – mówi. A łatwo nie było.– Szukałam pracy, a nie wiedziałam jak. Myślałam schematami polskimi, że na etacie, w teatrach są tancerki, oczywiście jest zupełnie inaczej, są castingi, trzeba się dowiedzieć miejsce, godzinę, datę i z tych castingów wybierają do danego spektaklu – opisuje swoje doświadczenia.