Cztery dni tortur. Przez pół roku 25-letni mężczyzna znęcał się nad swoją partnerką, bijąc ją i poniżając pod byle pretekstem. Przed kilkoma dniami przemoc ta osiągnęła apogeum. Oprawca więził przez kilka dni ofiarę w mieszkaniu, zadając jej cios maczetą w głowę i bijąc pięściami w brzuch, aby poroniła. Kobieta zdołała uciec, a jej kat trafił do aresztu. Ze względu na dobro ofiary, możemy ujawnić tylko, że rzecz miała w jednej z miejscowości w powicie sławieńskim w woj. zachodniopomorskim. W środę 7 stycznia lokalni policjanci dostali zgłoszenie o prawdziwym horrorze, jaki 25-letni mężczyzna urządził swojej o dwa lata młodszej partnerce. Od 3 stycznia była uwięziona w ich wspólnym mieszkaniu, a partner dodatkowo ją torturował. Kobieta, będąca w ciąży, trafiła do szpitala z ośmiocentymetrową raną głowy. Powiedziała, że to konkubent uderzył ją maczetą podczas jednej z licznych awantur urządzanych przez niego w czasie przetrzymywania 23-latki. Lekarzom tłumaczyła, że oprawca miał do niej pretensję, że zaszła w ciążę i postanowił sam doprowadzić do poronienia. Bił więc ją pięściami w brzuch. W środę zmaltretowana kobieta uciekła z „więzienia”, wychodząc przez balkon i schodząc po kolejnych kondygnacjach w dół. Dotarła do rodziny i tam powiedziała o wszystkim. Już następnego dnia jej partner był w rękach policji. Myślał, że jest sprytny i ukrywał się w mieszkaniu dobrego znajomego. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna znęcał się nad swoją partnerką co najmniej od czerwca 2025 roku. Udało mu się ją całkowicie sterroryzować i podporządkować. – 25-latek usłyszał m.in. zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad partnerką, pozbawienia jej wolności i przetrzymywania przez cztery doby oraz usiłowania przemocą przerwania ciąży. Sąd aresztował go na trzy miesiące – powiedziała portalowi TVP.Info st.sierż. Agnieszka Kowalska-Truty z biura prasowego zachodniopomorskiej policji. Czytaj także: Więził, znęcał się, wykorzystywał. Horror kobiety trwał latami