„Nasze przesłanie pozostaje mocne”. Lotnictwo USA przeprowadziło naloty na obiekty organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (IS) na terytorium Syrii – poinformowała Agencja Reutera. W ataku wzięły też udział siły powietrzne Jordanii. Armia amerykańska podała, że była to kontynuacja operacji odwetowej Hawkeye Strike, która rozpoczęła się 19 grudnia 2025 r. Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA (CENTCOM) powiadomiło, że sobotni atak, w trakcie którego ponad 20 amerykańskich samolotów uderzyło w 35 celów IS, był częścią operacji Hawkeye Strike, rozpoczętej na rozkaz prezydenta Donalda Trumpa w odpowiedzi na atak terrorystów przeciwko siłom USA w syryjskiej Palmyrze 13 grudnia 2025 r. Zginęło wówczas dwóch amerykańskich żołnierzy i cywilny tłumacz.„Nasze przesłanie pozostaje mocne: jeśli skrzywdzisz naszych żołnierzy, znajdziemy cię i zabijemy w dowolnym miejscu na świecie, bez względu na to, jak bardzo starasz się uniknąć sprawiedliwości” – czytamy w oświadczeniu CENTCOM.USA zaatakowały z powietrza pozycje terrorystów z Państwa Islamskiego w Syrii W operacji wzięły też udział siły powietrzne Jordanii. Uderzenia na cele IS w Syrii „zostały skoordynowane z krajami partnerskimi w ramach międzynarodowej koalicji” przeciwko temu ugrupowaniu, a sobotnie naloty służyły „zneutralizowaniu potencjału terrorystów i uniemożliwieniu im odbudowania” swoich zdolności – poinformowała jordańska armia, której komunikat przytoczyła agencja AFP.Tymczasem w Aleppo, na północy Syrii, nasilają się walki między siłami rządowymi, wspieranymi przez Turcję, a kurdyjskimi bojownikami. Od wtorku około 150 tys. osób musiało opuścić swoje domy – ogłosił w sobotę gubernator miasta, cytowany przez AFP.Czytaj też: Już ponad sto ofiar protestów w Iranie. Władze grożą śmiercią „wrogom Boga”