Izrael w stanie gotowości. Do 116 wzrosła liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych trwających od dwóch tygodni antyrządowych protestów w Iranie. Według agencji Reutera o możliwej interwencji w tym kraju rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu sekretarz stanu USA Marco Rubio. Administracja USA potwierdziła, że przywódcy temat omówili, jednak nie podała szczegółów dyskusji. W związku z możliwą interwencją służby Izraela są w stanie podwyższonej gotowości.Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf ostrzegł, że amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą uzasadnionymi celami, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na interwencję w tym kraju w związku z trwającymi protestami.Protesty w Iranie. Ofiar może być więcej, niż dotąd podawanoPodając liczbę ofiar w Iranie HRANA, organizacja pozarządowa z siedzibą w USA, poinformowała, że bilans obejmuje tylko potwierdzone zgony. Faktyczna liczba zabitych jest trudna do ustalenia ze względu na wprowadzone przez władze ograniczenia w dostępie do internetu.Czytaj także: Eskalacja protestów w Iranie. „Zbliża się decydująca chwila”Wśród ofiar śmiertelnych jest siedem osób poniżej 18. roku życia, ale także 37 członków sił reżimu – żołnierzy, funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a nawet jeden prokurator. Jak podkreśliła HRANA, większość ofiar zginęła od strzałów z broni palnej lub broni pneumatycznej, głównie z bliskiej odległości.Jeśli chodzi o aresztowanych, to do końca dnia w sobotę ich liczba sięgnęła 2638, z czego znana jest tożsamość i dokładne miejsce aresztowania 628 osób, natomiast w przypadku pozostałych wiadomo, że zostały one zatrzymane, ale brakuje dokładnych danych. Tylko w sobotę aresztowano 327 osób.Znacznie większą liczbę ofiar podaje Iran International. Niezależna stacja, powołując się na relacje świadków, twierdzi, że w ciągu ostatnich 48 godzin w protestach w Iranie zginęło, według ostrożnych szacunków, co najmniej 2 tys. osób. Władze ostrzegają „wrogów Boga”– Wszyscy, którzy biorą udział w protestach, zostaną uznani za „wrogów Boga”, co będzie skutkować karą śmierci – zapowiedział irański prokurator generalny Mohammad Mowah–edi-Azad, cytowany w sobotę przez agencję Associated Press.Wcześniej irańska armia oraz Korpus Strażników Rewolucji ostrzegły, że będą bronić osiągnięć rewolucji i interesów kraju.Obie te deklaracje opublikowane zostały krótko po tym, gdy Reza Pahlawi, żyjący na emigracji syn ostatniego szacha Iranu, wezwał protestujących do przejmowania głównych punktów w miastach, a pracowników sektorów transportowego i energetycznego do rozpoczęcia ogólnokrajowego strajku.Dwa tygodnie protestów w Iranie. Czego domagają się demonstranci?Pierwotną przyczyną antyrządowych protestów, które zaczęły się przed dwoma tygodniami, był kryzys gospodarczy, ale coraz bardziej stają się one buntem przeciwko teokratycznemu islamskiemu reżimowi.HRANA poinformowała też, że od początku protestów różnego typu demonstracje odbyły się w 574 miejscach w 185 miastach we wszystkich 31 prowincjach kraju.Zobacz też: Protesty, jakich w Iranie nie było od lat. Chamenei: Mają rację