Tragiczna pomyłka. Do dramatycznych komplikacji doszło już po prawidłowo przeprowadzonym zabiegu w Szpitalu Specjalistyczny im. Świętej Rodziny. Podczas wybudzania pacjentce założono maskę z tlenem, po czym jej stan gwałtownie się pogorszył. Jak podała „Gazeta Wyborcza”, do maski zamiast tlenu mógł być doprowadzony inny gaz – najprawdopodobniej podtlenek azotu, stosowany do znieczulenia ogólnego.– Jeśli podamy pacjentowi inny gaz, taki który nie jest powietrzem czy tlenem, może dojść do stopniowego niedotlenienia pacjenta i tragicznych konsekwencji, które związane są ze śmiercią mózgową – tłumaczył Damian Patecki, anestezjolog, członek prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.Kobieta w stanie krytycznym trafiła na oddział intensywnej terapii szpitala MSWiA. Po ponad tygodniu walki o życie zmarła – dzień przed wigilią Bożego Narodzenia. Szpital nie komentuje szczegółów sprawy, ograniczając się do oświadczenia o współpracy z prokuraturą.Śledztwo prokuratury po śmierci pacjentkiŚledztwo prowadzone jest pod kątem bezpośredniego narażenia na utratę życia lub zdrowia. – Weryfikowane są różne wątki, m.in. wątek techniczny, ludzki, jak również wątek związany z dopuszczeniem sprzętu do użytkowania w tym szpitalu – przekazał prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Z informacji, które posiadamy, na pewno nie był to zabieg, który w XXI wieku kończy się takimi tragicznymi skutkami – zaznaczył.Jednym z badanych scenariuszy jest niewłaściwe podłączenie instalacji gazów medycznych. Anestezjolodzy podkreślają, że w trakcie podawania gazu nie ma możliwości jego rozpoznania organoleptycznego. – Gazy, których używamy, nie pachną, one się niczym od siebie nie różnią, anestezjolog może mieć problem z rozpoznaniem tego – zaznaczył Patecki.Z ustaleń wynika, że w szpitalu niedawno przeprowadzano remont, a zmarła kobieta mogła być pierwszą pacjentką korzystającą z aparatury po serwisie. Placówka podlega miastu, dlatego zapowiedziano kontrole. – Szpital reaguje, ja też natychmiast zarządziłem kontrole wszystkich tych urządzeń, które dostarczają gaz medyczny w warszawskich szpitalach, bo to była po prostu pomyłka dotycząca gazu medycznego, która oczywiście dawno nie powinna mieć miejsca – powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy.W najbliższych tygodniach prokuratura planuje kolejne przesłuchania oraz ekspertyzy biegłych.Czytaj też: Fake news po gwałcie na policjantce. Niewinny funkcjonariusz celem linczu