Policjanci uratowali im życie. Włocławscy policjanci uratowali przed zamarznięciem dwie osoby w kryzysie bezdomności, które schroniły się przed zimnem we wraku auta. Kobieta i mężczyzna w stanie skrajnego wychłodzenia, z temperaturą ciała 34 i 33 stopnie Celsjusza, trafili do szpitala. Od początku zimy w całej Polsce zamarzło już 17 osób. Dlatego policjanci w całym kraju specjalną uwagę poświęcają osobom w kryzysie bezdomności, kontrolując pustostany i miejsca koczowania kloszardów. Podczas jednego z takich patroli w nocy z czwartku na piątek, uwagę mundurowych z Włocławka zwrócił wrak Skody, w którym spali 30-letnia kobieta i 39-letni mężczyzna. Tej nocy termometry pokazywały -10 stopni Celsjusza. Bezdomni byli całkowicie przemarznięci. Policjanci wydobyli oboje z wraku i ogrzali do czasu przyjazdu karetki. Temperatura ciała kobiety spadła do około 34 stopni Celsjusza natomiast 39-latek miał 33 stopnie. Zostali przewiezieni do szpitala. Zdaniem lekarza, gdyby kloszardzi nie zostali odnalezieni, prawdopodobnie do rana mogliby już nie żyć. Czytaj także: Tragiczny bilans mrozów. W weekend z wychłodzenia zmarły dwie osoby