Bez litości. Ostatniej doby Rosja dokonała 1387 ataków na linii frontu i obszarach mieszkalnych w Ukrainie. Zginęło co najmniej dwóch cywilów, a kilkunastu zostało rannych. Bomby kierowane, drony kamikadze oraz pociski artyleryjskie zniszczyły wiele budynków mieszkalnych. Nie ustają ataki Rosjan na ukraińskie wsie i miasta. Ostatniej doby odnotowano 1387 takich incydentów, w tym wiele skierowanych przeciwko cywilnym obiektom mieszkalnym. Konstantynówka, w obwodzie donieckim znajduje się pod całodobowym rosyjskim ostrzałem bombowym i artyleryjskim. „Pozostało tu kilka tysięcy mieszkańców. Ludzie gotują na świeżym powietrzu, żyjąc dzięki pomocy humanitarnej. Ci, którzy zginęli w wyniku ostrzałów, są grzebani na podwórkach” – donosi Biełsat. W obwodzie donieckim agresor zniszczył 16 obiektów cywilnych, w tym 11 budynków mieszkalnych. Do sobotniego ranka zginął jeden cywil a kilkunastu zostało rannych. W obwodzie chersońskim bomby i pociski raniły sześć osób. Według władz, rosyjscy żołnierze zaatakowali krytyczną i społeczną infrastrukturę uszkadzając siedem wieżowców i sześć domów prywatnych. W nocy 10 stycznia Rosjanie zaatakowali dronami kamikadze obwód dniepropietrowski. Wybuchły pożary, a trzy osoby zostały ranne. Czytaj także: Kolejny bandycki atak Rosjan na Kijów. Ucierpiała ambasada Kataru