Sprawdzamy, jaka jest prawda. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dominika Chorosińska opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie, które ma przedstawiać dzieci „broniące krzyża wyrzuconego do kosza” w szkole w Kielnie. Grafika ta nie jest jednak fotografią z rzeczywistych wydarzeń. Została wygenerowana przez sztuczną inteligencję i nie dokumentuje sprawy, do której odniosła się parlamentarzystka. W połowie grudnia w Szkole Podstawowej w Kielnie (woj. pomorskie) doszło do incydentu związanego z usunięciem przedmiotu przypominającego krzyż z jednej z sal lekcyjnych. Według relacji uczniów i rodziców nauczycielka miała zdjąć krzyż ze ściany i wrzucić do kosza na śmieci. Sprawa wywołała protesty mieszkańców oraz szeroką debatę publiczną, w którą włączyli się także politycy. Zdarzenie jest komentowane w mediach społecznościowych i wykorzystywane w sporze politycznym dotyczącym obecności symboli religijnych w szkołach oraz roli religii w przestrzeni publicznej. Sama nauczycielka w rozmowach z mediami tłumaczy jednak, że nie był to krucyfiks o charakterze religijnym, lecz plastikowy rekwizyt. Jak wyjaśnia, przedmiot miał pochodzić z halloweenowego stroju i został wcześniej zawieszony przez uczniów nad klatką szkolnego chomika, który znajdował się w sali lekcyjnej. Według jej relacji krzyż nie pełnił funkcji symbolu religijnego ani kultowego, lecz był elementem dekoracyjnym i gadżetem z tworzywa sztucznego. Krzyż z plastiku Zabezpieczony krzyż – zgodnie z informacjami podawanymi przez media – był wykonany z plastiku i nie posiadał postaci Jezusa, co odróżnia go od klasycznego krucyfiksu. Nauczycielka zapewnia, że nie wyrzuciłaby przedmiotu o znaczeniu religijnym i że jej działanie dotyczyło wyłącznie plastikowego rekwizytu umieszczonego w nieodpowiednim miejscu, w bezpośrednim sąsiedztwie klatki zwierzęcia. Posłanka PiS i wizualna manipulacja Grafika opublikowana przez posłankę PiS Dominikę Chorosińską przedstawia kilku chłopców w klasie szkolnej. Jeden z nich wyciąga z kosza drewniany krucyfiks z wyraźnie widoczną postacią Jezusa. Tymczasem w rzeczywistości – jak wynika z ustaleń mediów i relacji nauczycielki – w Kielnie chodziło o sam krzyż, bez postaci Chrystusa, wykonany z plastiku. Co więcej, na tym samym obrazie widoczny jest drugi krzyż wiszący na ścianie, co pozostaje w sprzeczności z przekazem sugerującym jego usunięcie z sali lekcyjnej. Ta wewnętrzna sprzeczność dodatkowo podważa jakąkolwiek dokumentalną wartość obrazu. Zarówno forma przedstawionego przedmiotu (drewniany krucyfiks z Jezusem), jak i symboliczny charakter sceny stoją w sprzeczności z faktami dotyczącymi zdarzenia w Kielnie. Obraz nie dokumentuje realnego incydentu, lecz stanowi wizualną interpretację o charakterze emocjonalnym i propagandowym. Obraz udostępniony przez posłankę Dominikę Chorosińską: – nie ma wskazanego autora ani źródła, – nie zawiera informacji o miejscu i dacie wykonania, – nie był publikowany przez żadne medium jako fotografia dokumentująca zdarzenie, – przedstawia scenę symboliczną, typową dla treści generowanych przez sztuczną inteligencję, – pokazuje krucyfiks z postacią Jezusa, podczas gdy w rzeczywistości chodziło o sam krzyż, – zawiera sprzeczność narracyjną – krzyż jest jednocześnie „wyrzucony” i widoczny na ścianie.