Dalsze prowokacje prezydenta USA. Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób – powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny. – Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób –powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowegoNie chce mieć Rosji i Chin za sąsiadaTrump dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada.Czytaj także: Trump podsyca niepokój w NATO. Mówi, że ogranicza go tylko własna moralnośćTrump podkreślał, że USA muszą posiąść wyspę na własność. – Trzeba mieć własność, nie broni się dzierżawy. I chcemy bronić Grenlandii. Jeśli tego nie zrobimy, Chiny albo Rosja to zrobią – powtarzał. Przywódca bagatelizował też znaczenie NATO, twierdząc, że gdyby nie on, sojusz, który powstał 76 lat temu, by nie istniał. Trump miał trzy lata, gdy powoływano Sojusz Północnoatlantycki. Prezydent USA w podobny sposób charakteryzował swoje działania wobec Wenezueli, twierdząc, że jeśli nie odsunąłby Nicolasa Maduro, kontrolę nad krajem przejęłyby Rosja lub Chiny. Zaznaczył jednocześnie, że jest otwarty na prowadzenie interesów z oboma krajami, zwłaszcza Chinami, w kwestii sprzedaży im ropy naftowej. Trump krytykował też podejście Europy do bezpieczeństwa, twierdząc, że Rosja się jej nie boi i że jedynym krajem, którego Moskwa się boi są Stany Zjednoczone. Przypomniał, że kiedy USA zajęły rosyjski tankowiec, to Moskwa nie zdecydowała się podjąć działań.