Zginęło 40 osób. Właściciel baru w Crans-Montanie, gdzie w sylwestrową noc w pożarze zginęło 40 osób, został zatrzymany. Francuska para przedsiębiorców, do której należał lokal została przesłuchana przed sądem, a ten zdecydował o zatrzymaniu mężczyzny. Jessica Moretti po przesłuchaniu mogła opuścić budynek sądu w Sionie. Do obecnych tam dziennikarzy powiedziała: „Chcę przeprosić wszystkich, szczególnie tych, którzy do dziś walczą o zdrowie”. Jej mąż Jaques Moretti został jednak zatrzymany. Prokuratura uważa, że istnieje ryzyko, że mężczyzna ucieknie.Według francuskiego dziennika „Le Parisien”, Moretti ma bogatą przeszłość kryminalną. Gazeta podała, że jest on znanym stręczycielem, odsiadywał wyroki także między innymi za porwania i uwięzienia.Zobacz także: Pożar w alpejskim kurorcie. Właściciel klubu z kryminalną kartotekąŻałoba narodowa w SzwajcariiW całej Szwajcarii o 14.00 zabiły dzwony. Centralne uroczystości upamiętniające zmarłych w pożarze zorganizowano w Martigny, bo Crans-Montana okazała się za mała. Wśród rodzin zmarłych i przedstawicieli dotkniętych skutkami pożaru społeczności byli też prezydenci Szwajcarii Guy Parmelin i Francji Emmanuel Macron.1 stycznia w czasie zabawy sylwestrowej w pożarze baru „Le Constellation” zginęło 40 osób w wieku od 14 do 39 lat. 116 osób zostało rannych.Zobacz także: Matka Polki uratowanej w Crans-Montana: Wszędzie widziała śmierć