Zyski szły w nieruchomości. Miliony złotych zarobił trójmiejski gang sutenerów, prowadząc osławioną agencję towarzyską R. w Gdańsku. Z przestępcami współpracować miał funkcjonariusz CBŚP, który w zamian za łapówki uprzedzał ich o planowanych akcjach i działaniach śledczych. W ten sposób niweczył pracę swoich kolegów, którzy doprowadzili do ukrócenia działalności gangu. Prokurator Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku skierował do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko jedenastu osobom w śledztwie dotyczącym działalności agencji towarzyskiej R. Osławiony przybytek rozkoszy działał od końca lat 80., ale dopiero przed kilku laty funkcjonariuszom CBŚP z Gdańska udało się przełamać zmowę milczenia m.in. pracujących tam prostytutek. – Oskarżonym zarzucono m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która w okresie od maja 2005 roku do 25 maja 2021 roku czerpała korzyści majątkowe z cudzego nierządu w ramach jednej z agencji towarzyskich działających na terenie Trójmiasta. Zarzuty obejmują również przestępstwa prania pieniędzy m.in. przez inwestowanie ich w zakup nieruchomości – poinformowała portal TVP.Info prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej. Gang nie ograniczał się li tylko do zarabiania na prostytucji, ale miał także wyłudzić subwencje związane z przeciwdziałaniem skutkom pandemii COVID-19 oraz wyłudzać podatek VAT. W czasie śledztwa zastosowano zabezpieczenie majątkowe obejmujące m.in. 17 mieszkań w Gdańsku, Sopocie i Nowym Tomyślu,7 gruntów położonych m.in. w Gdańsku i Pucku oraz udziały w trzech gruntach w Lęborku. Ponadto zabezpieczono złote monety, biżuterię i zegarki o wartości blisko 200 tys. zł i ponad 277 tys. zł w gotówce.Wcześniej skierowano już do sądów trzy akty oskarżenia przeciwko dwudziestu pięciu osobom. Trzy osoby zostały już prawomocnie skazane za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji. Czytaj także: Szef CBŚP: Pruszków nie spędza nam snu z powiek. Zagrożeniem gangi ze WschoduNa garnuszku sutenerów Pomorskie „pezety” zakończyły także wątek śledztwa dotyczący byłego funkcjonariusza CBŚP, który miał pomagać gangowi trójmiejskich sutenerów, niwecząc pracę kolegów rozpracowujących grupę. Został on oskarżony wraz z dwoma innymi osobami o szereg przestępstw. – Śledztwo dotyczyło m.in. żądania oraz przyjęcia przez byłego funkcjonariusza policji korzyści majątkowych w zamian za przekazywanie informacji o czynnościach podejmowanych wobec jednej z agencji towarzyskich działających na terenie Trójmiasta oraz zapewnienie tzw. spokoju w prowadzeniu działalności przestępczej – wyjaśnia nam prok. Calów-Jaszewska.Skorumpowany funkcjonariusz CBŚP miał także uprzedzić figuranta (osoba rozpracowywana przez śledczych) w śledztwie dotyczącym prania pieniędzy, że znajduje się na celowniku służb. Dzięki temu, osoba ta ukryła majątek pochodzący z przestępstw. Dodatkowo były policjant odpowie za to, że w zamian za łapówkę doprowadził do akcji antynarkotykowej w nieistniejącej już dyskotece Galaktyka w Luzinie. Przysługę tę wycenił na 35 tys. zł. Czytaj także: Gang sutenerów rozbity. Szefem była 24-latka