Decyzja Trumpa. Rosyjscy marynarze z tankowca Marinera mają wkrótce wrócić do domów – poinformowała Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji. Wcześniej oświadczyła, że na prośbę Moskwy prezydent Donald Trump uwolnił dwóch Rosjan. W środę siły Stanów Zjednoczonych zatrzymały na Morzu Północnym jednostkę płynącą pod rosyjską banderą, który ścigano na wodach Atlantyku gdy próbował ominąć blokadę Wenezueli. Tankowiec Marinera – wcześniej znany pod nazwą Bella 1, który pływał pod banderą Gujany – miał przewozić, naruszając amerykańskie sankcje, wenezuelską i rosyjską ropę.Rosja wysłała własne okręty wojenne w celu eskortowania tankowca, jednak nie zdążyły one dotrzeć na miejsce przed operacją sił amerykańskich. Po zajęciu jednostki deputowani rosyjskiej Dumy Państwowej wzywali do atakowania Europy rakietą Oresznik i zatopienia amerykańskich statków.Według różnych źródeł na pokładzie zatrzymanego tankowca znajdowało się 28 marynarzy. Ponad połowa z nich to Ukraińcy. Resztę załogi stanowiło sześciu Gruzinów i dwóch Rosjan. Niektóre światowe media wyliczają także obywateli Indii.Zacharowa: Trump podjął decyzjęMoskwa natychmiast po zatrzymaniu statku zwróciła się do Waszyngtonu z wnioskiem o uwolnienie Rosjan. „Donald Trump podjął decyzję o uwolnieniu zatrzymanych Rosjan” – poinformowała rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji Maria Zacharowa. Jak dodała, trwają przygotowania do zorganizowania powrotu marynarzy do Rosji.Tankowiec Marinera należy do tak zwanej floty cieni. Równolegle zatrzymano tankowiec Sophia, pływający pod banderą Panamy. Jednostki tego typu, zwykle zdezelowane, przewożą towary objęte sankcjami, w tym rosyjskie surowce energetyczne. Są one wykorzystywane także do działań szpiegowskich i sabotażowych w ramach wojny hybrydowej Władimira Putina.Czytaj także: Tankowiec „floty cieni” w ogniu po ataku ukraińskich dronów