Prezydent Zełenski zabrał głos. Moskwa potwierdziła użycie w ataku na Ukrainę rakiety Oresznik. Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że był to odwet za rzekomo ukraiński atak na rezydencję Władimira Putina. Ukraiński prezydent powiadomił w komunikatorze Telegram, że oprócz obiektów infrastruktury cywilnej i energetycznych, rosyjski dron uszkodził również budynek ambasady Kataru – „państwa, które tak wiele robi, aby pośredniczyć w rozmowach z Rosją w sprawie uwolnienia jeńców wojennych i cywilów, przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach”.„Potrzebna jest zdecydowana reakcja świata. Przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, które są naprawdę szanowane w Rosji. Rosja musi otrzymać sygnały, że jej obowiązkiem jest skupienie się na dyplomacji i ponoszenie konsekwencji za każdym razem, gdy ponownie koncentruje się na zabijaniu i niszczeniu infrastruktury” – napisał Wołodymyr Zełenski.Zełenski: Rosjanie użyli pocisku Oresznik„Tej nocy były łącznie 242 drony, 13 rakiet balistycznych, (użytych) przeciwko obiektom energetycznym i infrastrukturze cywilnej, jedna rakieta balistyczna średniego zasięgu Oresznik, a także 22 pociski manewrujące. Do ataku doszło właśnie wtedy, gdy nastąpiło znaczne ochłodzenie. Właśnie przeciwko zwykłemu życiu zwykłych ludzi” – podkreślił ukraiński przywódca.Prezydent zaznaczył, że władze robią wszystko, co możliwe, aby przywrócić mieszkańcom dostawy ogrzewania i energii elektrycznej. „Dzisiaj (w piątek – przyp. red.) odbędzie się posiedzenie Sztabu Energetycznego, na którym oczekuję raportu dotyczącego wszystkich szczegółów prac naprawczych – terminów, niezbędnego sprzętu, odpowiedzialnych osób” – dodał. Czytaj także: Dyktatorzy listy piszą. Kim przyrzeka, że nigdy nie odwróci się od PutinaW nocy z czwartku na piątek armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak z użyciem rakiet i dronów na terytorium Ukrainy. W Kijowie zginęły co najmniej cztery osoby – podał mer miasta Witalij Kliczko. Wśród ofiar jest między innymi członek załogi pogotowia. Ponad 20 osób odniosło obrażenia.Ukraińskie media powiadomiły, że do rosyjskiego ataku doszło też we Lwowie, gdzie – jak podał mer miasta Andrij Sadowy – słychać było serię eksplozji. W obwodzie lwowskim, leżącym przy granicy z Polską, spadł pocisk hipersoniczny Oresznik. Wykorzystanie tej broni potwierdził rosyjski resort obrony.Zagrożenie dla EuropySzef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha zwrócił uwagę, że atak na ambasadę Kataru stanowi pogwałcenie Konwencji Generwskiej. Oświadczył też, że użycie przez rosję Oresznika stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy, zwłaszcza w pobliżu granicy Unii Europejskiej i NATO. Podkreślił, że wymaga zdecydowanej reakcji wspólnoty transatlantyckiej.Rosyjski opozycjonista Giennadij Gudkow ocenił, że wystrzelenie rakiety Oresznik w kierunku Lwowa to rosyjska próba zastraszenia Zachodu i Stanów Zjednoczonych. Było to drugie użycie przez Kreml tej broni, za pierwszym razem, w listopadzie 2024 roku, pocisk spadł na miasto Dniepr. Czytaj także: Dyktatorzy listy piszą. Kim przyrzeka, że nigdy nie odwróci się od Putina