Henryk Kowalczyk w „Pytaniu dnia”. – Nie widzę Grzegorza Brauna w ewentualnym wspólnym rządzie z Prawem i Sprawiedliwością. Robimy swoje i nie będziemy się z nim ścigać na radykalne hasła – powiedział w programie „Pytanie dnia” poseł PiS Henryk Kowalczyk. W środę odbyła się wspólna konferencja prasowa polityków PiS, a potem wyjazdowe posiedzenie klubu.„Pytanie dnia”: Czy możliwy jest rozpad PiS?Spekuluje się, że Jarosław Kaczyński próbuje zewrzeć szyki i zmniejszyć tarcia w partii. – Czy możliwy jest rozpad PiS? – spytała Justyna Dobrosz-Oracz? – Nie dam sobie za to głowy obciąć, bo szkoda głowy na takie deklaracje – odparł Henryk Kowalczyk.Po chwili dodał jednak, że „w partii panuje jedność”. – W PiS nie ma wojny frakcji, jest różnica zdań, a to normalne przy formacji o tak szerokich skrzydłach – podkreślił gość „Pytania dnia”.Słowa Kowalczyka nijak mają się do tego, co Dobrosz-Oracz w Sejmie mówił Ryszard Terlecki, podkreślając, że w partii jest ostry spór. – On lubi taką retorykę, ale mówienie o wojnie jest nieuzasadnione – podkreślił Kowalczyk. Gość TVP Info był pytany także o nienajlepsze notowania partii, a przede wszystkim sondażowy wzrost Konfederacji Korony Polskiej. Czy możliwy jest wspólny rząd PiS i Brauna?– Czy możliwy jest wspólny rząd z Grzegorzem Braunem? – dopytywała Dobrosz-Oracz?– Nie ma takiej możliwości. My jako PiS robimy swoje, nie będziemy się z nimi ścigać na radykalne hasła, bo to droga donikąd. Jesteśmy rozsądną i racjonalną partią – podkreślił skarbnik PiS.Mówił także, że największa opozycyjna formacja nie będzie podchwycać tematów Polexitu czy krytyki sojuszu z USA, które na sztandarach niesie Braun.– Od zawsze byliśmy za członkostwem w UE, choć mamy prawo dyskutować o tym, jaka powinna być unia. Z kolei dobre relacje z USA uznajemy gwarant polskiego bezpieczeństwa – spuentował.