Grozi mu trzyletnia odsiadka. Do tymczasowego aresztu trafił 40-latek podejrzany o usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojego znajomego. Sprawca zadał ciosy nożem pokrzywdzonemu, po tym kilkukrotnie uderzył go widelcem w brzuch. Do zdarzenia doszło podczas wspólnego spożywania alkoholu. W nocy z niedzieli na poniedziałek dyżurny bialskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że mężczyzna został zaatakowany nożem przez swojego kolegę, z którym pił alkohol. Pokrzywdzony w obawie o swoje zdrowie wybiegł z mieszkania oraz zawiadomił policję. Biała Podlaska: 40-latek zaatakował kolegę nożem i widelcemPowrócił do niego w obecności mundurowych. Wówczas okazało się, że agresor opuścił już miejsce zamieszkania pokrzywdzonego. Na miejsce wezwana została załoga karetki pogotowia, która udzieliła pomocy pokrzywdzonemu 34-latkowi.Policjanci bialskiej prewencji na jednej z ulic miasta zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Badanie wykazało w jego organizmie niemal 2 promile alkoholu. Dodatkowo mundurowi ujawnili przy nim nóż oraz nożyczki. Został zatrzymany do wyjaśnienia, a sprawą zajęli się kryminalni bialskiej komendy. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że tego dnia mężczyźni wspólnie z innymi osobami spożywali alkohol. W pewnym momencie doszło pomiędzy nimi do sprzeczki.Wówczas sprawca kilkukrotnie zadał ciosy pokrzywdzonemu nożem stołowym. Gdy 34-latek broniąc się wytrącił nóż agresorowi, ten kilkukrotnie uderzył go w brzuch widelcem. W wyniku zdarzenia pokrzywdzony doznał obrażenia ciała. Dodatkowo agresywny mężczyzna w trakcie całego zdarzenia wypowiadać miał groźby pozbawienia życia wobec 34-latka jak też obecnego na miejscu 20-latka.Zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Bialski sąd na wniosek policji i prokuratury zastosował wobec 40-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za popełniony czyn grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.Zobacz także: Od 20 lat jeździł bez prawa jazdy. Wpadł podczas wizyty w Polsce