Klienci narażeni. Oszuści mają nową metodę wyłudzania pieniędzy metodą „na BLIK”. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, na cel wzięli klientów platform sprzedażowych. Oszustwo polega na jednoczesnej manipulacji dwiema ofiarami: nieświadomym nabywcą towaru oraz osobą, której numer telefonu został podany jako cel płatności.Nowa metoda oszustwa „na BLIK”Przestępcy zamieszczają fikcyjne ogłoszenie na platformie e-commerce i numer telefonu przypadkowej osoby. Gdy kupujący płaci za nieistniejący towar, pieniądze trafiają na konto właściciela wskazanego numeru. Oszust kontaktuje się z odbiorcą przelewu, twierdząc, że doszło do pomyłki przy wpisywaniu numeru telefonu i prosi o zwrot środków. Prosi przy tym o odesłanie środków na inny numer telefonu lub konto – podaje „GW”.Problem pojawia się kilka dni później, gdy kupujący nie otrzymuje towaru i zgłasza sprawę policji lub platformie sprzedażowej.Jak zaleca cytowany przez dziennik Marcin Daszkiewicz, specjalista od mechanizmów antyfraudowych w Provident, jeżeli ktoś prosi o zwrot, to niech zgłosi się do swojego banku, wtedy bank poprosi o oddanie pieniędzy. Gorszą, choć dopuszczalną formą, jest zwrot na numer, z którego przyszedł BLIK.Obecnie UE próbuje przeforsować nowe regulacje, które nałożą na zarządców platform e-commerce nowe obowiązki i odpowiedzialności mające na celu ochronę konsumentów – podaje „GW”Zobacz także: Obiecywali fortuny z internetowych inwestycji. Tygodniowo wyłudzali do 80 tys. zł