Misja przełożona. NASA poinformowała, że przekłada zaplanowany na czwartek spacer kosmiczny. Jako powód wskazano „problemy zdrowotne” jednego z członków załogi, nie ujawniono jego nazwiska ani stanu zdrowia. „Ze względu na ochronę danych medycznych, NASA nie może ujawniać więcej szczegółów na temat członka załogi” – poinformowała agencja kosmiczna w oświadczeniu. „Sytuacja jest stabilna. NASA udostępni dodatkowe informacje, w tym nową datę zbliżającego się spaceru kosmicznego, w późniejszym terminie” – dodano.Spacer kosmiczny miało odbyć w czwartek dwóch astronautów – Mike Fincke i Zena Cardman. Celem wyjścia poza śluzę powietrzną na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej miało być dokończenie przygotowania kanału energetycznego, w którym ma zostać zainstalowana nowa instalacja paneli słonecznych.Astronauci NASA czekają na termin38-letni Cardman, geobiolożka i astronautka od 2017 roku dotąd nie uczestniczyła w podobnej misji. Fincke 58-letni Fincke, inżynier i pułkownik lotnictwa oraz astronauta od 1996 roku, ma na koncie już dziewięć spacerów kosmicznych. Przed nim tylko pięciu amerykańskich astronautów miało na koncie tyle wyjść w przestrzeń kosmiczną.Stacja CNN zwróciła uwagę, że NASA zwykle nie ujawnia szczegółów dotyczących problemów zdrowotnych uczestników misji kosmicznych. Informacje o wpływie lotów kosmicznych na organizm człowieka lub innych problemach medycznych pojawiających się podczas misji są zazwyczaj upubliczniane w ramach szerszych badań naukowych, ale i wtedy nie udaje się zidentyfikować konkretnej osoby.Czytaj także: Rosyjski kosmonauta usunięty z misji. Fotografował poufne materiałyNajczęstszym schorzeniem jest zespół adaptacji kosmicznej – towarzyszą mu wymioty i zawroty głowy, występujące w pierwszych godzinach w warunkach mikrograwitacji. Wiadomo, że jeden z astronautów doznał zakrzepicy żył szyjnych.Wiadomo, że po powrocie misji Crew-8 firmy SpaceX Elona Muska ze stacji kosmicznej w październiku 2024 roku, jeden z czterech członków załogi doznał „problemu zdrowotnego” i po lądowaniu trafił do szpitala na Florydzie. NASA zapewniła, że był „w stabilnym stanie” i „pozostawał pod obserwacją w ramach środków ostrożności”.