Utrzymuje, że jest niewinny. W czwartek 8 stycznia Ryszard Bogucki ma opuścić więzienie. Odsiedział wyrok 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo pruszkowskiego bossa „Pershinga”. Do winy nigdy się nie przyznał. Teraz zapowiada walkę o dobre imię i wielomilionowe odszkodowanie. Bogucki karę odbywał w Herbach koło Częstochowy. Odsiadywał tam wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego pseudonim „Pershing”, do którego doszło w grudniu 1999 roku. Bogucki został zatrzymany dwa lata później w Meksyku. W 2004 roku wyrok uprawomocnił się. Skazany konsekwentnie odmawiał przyznania się do winy.Kim jest Ryszard Bogucki?Urodzony w 1969 roku Bogucki w młodości chciał studiować sinologię, ale porzucił te plany i zajął się biznesem. Prowadził m.in. sklepy i kantory. Miał też hotele w Cieszynie oraz Szczecinie. Został współwłaścicielem spółki High-Life, która sprzedawała samochody luksusowych marek, jak Ferrari czy Porsche. W 1992 roku Bogucki był głównym sponsorem konkursu Miss Polonia. Kilka miesięcy później ożenił się ze zwyciężczynią konkurencyjnego Miss Polski, Elżbietą Dziech. Małżeństwo przetrwało niecałe pięć lat. Kończąc wątek biznesowych sukcesów Boguckiego, otrzymał on nawet prestiżową nagrodę Srebrnego Asa Polskiego Biznesu za szczególne zasługi dla gospodarki. Czytaj także: 25 lat temu rozbito „Pruszków”. Gang już nigdy nie odzyskał dawnej „świetności”Za co Ryszard Bogucki siedział w więzieniu?W połowie lat 90. Bogucki wpadł w problemy z prawem. Stanął przed sądem pod zarzutem oszustw i wyłudzeń. W areszcie poznał Ryszarda Niemczyka ps. „Rzeźnik”, mającego na koncie liczne kradzieże, rozboje czy napad na bank. Za jego pośrednictwem miał nawiązać kontakt z członkami mafii pruszkowskiej.To wraz z Niemczykiem, według śledczych, Bogucki miał dokonać zabójstwa Pershinga. Do egzekucji doszło 5 grudnia 1999 roku przed jednym z hoteli w Zakopanem. W toku śledztwa ustalono, że to Bogucki zastrzelił bossa, a Niemczyk oddawał strzały w powietrze, aby odstraszyć świadków. W zbrodnię zamieszany miał być także Adam Korczak ps. „Dziadek” – późniejszy świadek koronny w tej sprawie – który pełnił ponoć funkcję kierowcy.Po zabójstwie Pershinga Bogucki zniknął. Aresztowany został w 2001 roku w Meksyku. Sąd skazał jego i Niemczyka na 25 lat pozbawienia wolności, opierając się przede wszystkim na zeznaniach „Dziadka”. Sprawcy mieli zabić Pershinga na zlecenie Mirosława D. ps. „Malizna", jednego z liderów Pruszkowa. Według śledczych motywem Boguckiego – zamożnego biznesmena z sukcesami na koncie – była chęć wejścia do zarządu gangu.Czytaj także: Jego gangi wyprodukowały miliony podrabianych papierosów. Wpadł na CyprzeBogucki zmienia nazwiskoBogucki był też oskarżony o współorganizowanie zamachu na komendanta głównego policji Marka Papałę. Komendant został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku na parkingu obok swojego mieszkania na warszawskim Mokotowie. Proces ciągnął się przez cztery lata, ale ostatecznie sąd uznał, że materiał dowodowy jest niewystarczający i w 2013 roku uniewinnił Boguckiego.Były biznesmen podczas odsiadki konsekwentnie twierdził, że nie zabił Pershinga. Teraz zapowiada, że najpierw zamierza poświęcić czas rodzinie, a następnie rozpocznie walkę o odzyskanie dobrego imienia oraz odszkodowanie w wysokości 30 mln zł. W cytowanej przez „Gazetę Wyborczą” wypowiedzi poinformował również, że zmienia nazwisko, aby… nie być utożsamiany z szefem Kancelarii Prezydenta RP, posłem PiS i jego żoną. Chodzi o Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii Nawrockiego, posła Jacka Boguckiego oraz senator Annę Bogucką.Zobacz też: „Raport specjalny”. Na tropie nieuchwytnego gangstera „Polaka”