Ogień odciął drogę ucieczki. Niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii. Pożar uwięził w mieszkaniu czteroosobową rodzinę na Retkini w Łodzi. Mieszkańców udało się uratować dzięki szybkiej reakcji i pomocy policjantów, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce. Pożar wybuchł w mieszkaniu przy ul. Kusocińskiego w nocy z poniedziałku na wtorek. Ogień zajął lokal na parterze i – jak się okazało – odciął jego mieszkańcom drogę ucieczki.43-latek zdążył przekazać jedno z małych dzieci sąsiadom. Kobieta i drugie dziecko nie zdołali się już wydostać. Przed płomieniami uciekli na balkon.Pożar mieszkania w Łodzi. Rodzina ratowała się ucieczką na balkonJako pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy zaczęli gasić ogień i przygotowywać ewakuację. Żeby bezpiecznie wydostać z balkonu kobietę z dzieckiem, strażacy musieli rozciąć kratę antywłamaniową, która blokowała swobodny dostęp do poszkodowanych. Mężczyzna, który wyciągnął z mieszkania jedno z dzieci, doznał poparzeń. Pozostała trójka lokatorów trafiła do szpitala na badania. Wstępną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.CZYTAJ TEŻ: Pożar w bloku. Nie pomogła szybka interwencja