Paulina Hennig-Kloska w „Gościu poranka”. – Niewątpliwie nie ma jednego faworyta. Zarejestrowałam się w tym wyścigu, bo bardzo długo czekałam na ostateczne stanowisko Szymona Hołowni. Nie wyobrażałam sobie kandydowania przeciwko liderowi założycielowi – powiedziała w „Gościu poranka” w TVP Info Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska oraz kandydatka na liderkę Polski 2050. W sobotę 10 stycznia odbędą się wybory na przewodniczącego Polski 2050. Głosowanie zostanie przeprowadzone w trybie zdalnym, a ewentualna druga tura zaplanowana jest na poniedziałek 12 stycznia. Uprawnionych do głosowania jest około 850 osób.O funkcję lidera ugrupowania ubiega się sześcioro kandydatów: poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, poseł Rafał Kasprzyk oraz poseł Bartosz Romowicz.„Nie ma jednego faworyta”Prowadzący program „Gość poranka” Mariusz Piekarski zapytał Paulinę Hennig-Kloskę, czy jej zdaniem już 10 stycznia poznamy nowego lidera Polski 2050.– To raczej mało prawdopodobne. Najpewniej dojdzie do drugiej tury i wtedy zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie – oceniła. Zapytana, czy oznacza to brak jednego wyraźnego kandydata na zwycięzcę, odpowiedziała: „niewątpliwie nie ma jednego faworyta”.– Mamy przynajmniej kilku bardzo dobrych kandydatów. Ja jako ostatnia zarejestrowałam się w tym wyścigu, bo bardzo długo czekałam na ostateczne stanowisko Szymona Hołowni, czy planuje startować. Nie wyobrażałam sobie kandydowania przeciwko liderowi założycielowi – dodała.„Tworzę front Polska 2050”Jak zaznaczyła Hennig-Kloska, prawo głosu przysługuje nie wszystkim członkom partii.– Uprawnionych do głosowania jest ponad 800 członków, ponieważ statut przewiduje różne kategorie członkostwa. To, czy ktoś ma prawo głosu, zależy od statusu członka zwyczajnego lub wspierającego – wyjaśniła.Zapytana, czy tworzy „front przeciwko Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz”, odpowiedziała:– Ja tworzę front Polska 2050. Prowadzę oddolną, bardzo krótką kampanię, bo dość późno zdecydowałam się na start. Wczoraj byłam w Rzeszowie, dziś odwiedzę Białystok. Starałam się dotrzeć do każdego regionu, choć moja kampania jest niewątpliwie spóźniona. Skupia się na rozmowach z członkami partii.Dopytywana, czy zawarła sojusz z Joanną Muchą i Ryszardem Petru, by nie dopuścić do zwycięstwa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, zaprzeczyła.„Trudny czas dla naszej partii”– Nie ma absolutnie żadnego takiego sojuszu. Każdy z nas prowadzi własną kampanię. Tak naprawdę konkuruję też z Joanną Muchą, bo wielu członków partii darzy sympatią zarówno ją, jak i mnie. Ta kampania jest bardzo demokratyczna – podkreśliła.– Mieliśmy debatę w Święto Trzech Króli. Każdy może ją obejrzeć na kanale YouTube – poinformowała.Zapytana, dlaczego nie zdecydowano się na debatę otwartą dla wszystkich obywateli, odpowiedziała:– Była to debata skierowana do członków partii, bo taki charakter ma ta kampania. Dyskutujemy o tym, jak wykorzystać trudny okres w historii partii do nowego otwarcia oraz jakie wartości i ideały powinny z nami pozostać.– To były bardzo mobilizujące rozmowy. Debata pokazała nas jako jedną z najbardziej demokratycznych partii w Polsce, w której z szacunkiem do kontrkandydatów można było swobodnie wymieniać poglądy – dodała.– To trudny czas dla naszej partii. Wierzę jednak, że pozostaniemy realną alternatywą, tak jak w 2023 roku, gdy wielu obywateli wiązało z nami nadzieje. Co istotne, nasi wyborcy – co jasno pokazują badania – nie przenieśli swoich sympatii na inne ugrupowania. Dziś raczej mówią: „nie idę na kolejne wybory” – powiedziała.– Naszym zadaniem jest dziś zmobilizowanie elektoratu poprzez powrót do korzeni i wartości, które nas budowały: myślenia o polityce w perspektywie pokolenia, a nie kadencji, Polski zielonej, demokratycznej i solidarnej. To jest nasze DNA. Musimy poprawić komunikację, spójność przekazu oraz ekspozycję działań. Naprawdę jesteśmy partią odróżniającą się od wielu innych ugrupowań – także dzięki działalności naszego stowarzyszenia – podsumowała.Czytaj też: KO przed PiS w sondażu. Partia Brauna wyprzedza Nową Lewicę