W tle „megatrzęsienia”. Japoński organ nadzoru energetyki jądrowej poinformował, że rezygnuje z kontroli bezpieczeństwa dwóch reaktorów w elektrowni jądrowej Hamaoka. To efekt wykrycia, że jej operator sfałszował dane dotyczące ryzyka trzęsień ziemi. Po katastrofie w Fukushimie w 2011 roku w Japonii nadal działa mniej niż jedna czwarta komercyjnych reaktorów jądrowych. Rosnące koszty energii i presja, by zredukować emisję CO2, sprawiły, że władze dały energetyce jądrowej „zielone światło”.Spółka Chubu Electric Power Co. złożyła wniosek o przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa w celu wznowienia pracy reaktorów numer 3 i 4 w elektrowni Hamaoka w latach 2014 i 2015. Dwa inne reaktory w tej elektrowni są obecnie wyłączane z eksploatacji, a piąty jest nieczynny. Obiekt znajduje się około 200 kilometrów na zachód od Tokio, na obszarze przybrzeżnym znanym z potencjalnego ryzyka wystąpienia tak zwanych megatrzęsień ziemi w rejonie rowu Nankai.Urząd Regulacji Jądrowych (NRA) poinformował, że w lutym ubiegłego roku wszczął wewnętrzne dochodzenie po otrzymaniu informacji od sygnalisty, że spółka przez lata dostarczała sfabrykowane dane, które zaniżały potencjalne ryzyko sejsmiczne. Po stwierdzeniu fałszerstwa zawieszono kontrolę reaktorów. Firma przyznała, że zmieniała dane i przeprosiła. Niewykluczone, że jej siedziba zostanie przeszukana.„Zapewnienie bezpieczeństwa to pierwszy i najważniejszy obowiązek operatorów elektrowni jądrowych” – powiedział szef NRA Shinsuke Yamanaka. Dodał, że dane sejsmiczne zostały ewidentnie sfabrykowane. „To skandaliczne i stanowi poważne wyzwanie dla przepisów bezpieczeństwa”.Wewnętrzne dochodzenieDecyzja w sprawie nowej kontroli ma zapaść w przyszłym tygodniu, niezależnie od wewnętrznego dochodzenia w Chubu Electric Power Co.Według NRA, spośród 57 komercyjnych reaktorów w Japonii 13 jest obecnie czynnych, 20 jest wyłączonych z eksploatacji, a 24 są wyłączane z eksploatacji.Incydent z elektrownią Hamaoka to nie jedyny skandal jądrowy w Japonii. We wtorek ujawniono, że urzędnik zajmujący się nadzorem nad programem nuklearnym zgubił podczas prywatnej podróży do Chin telefon służbowy zawierający poufne informacje. Organ odpowiada za ochronę materiałów jądrowych w krajowych obiektach energetycznych, ma zapobiegać atakom terrorystycznym i kradzieży materiałów rozszczepialnych.Czytaj także: 熊 japońskim słowem roku. Wiąże się z nim seria zgonów