Rosja: zginęli na oczach turystów. Tragedia w popularnym ośrodku narciarskim Ashatli Park w obwodzie permskim w Rosji. Śmigłowiec leciał tak nisko, że zahaczył o stalowe liny nad stokiem. Maszyna zaczęła się obracać, a potem runęła na ziemię. Zginęły dwie osoby. Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych potwierdziło, że do tragedii doszło w środę w ośrodku narciarskim Ashatli Park. Chociaż około 40 ratowników i przedstawicieli służb dotarło na miejsce zdarzenia wkrótce po wypadku, życia pasażerów helikoptera nie udało się już uratować.Rosja. Katastrofa helikopteraŚmigłowiec zwrócił uwagę narciarzy, kiedy leciał niebezpiecznie nisko nad stokiem. Nagle maszyna Robinson R44 Raven wpadła na stalowe liny, zaczęła obracać się wokół własnej osi, po czym spadła na trasę narciarską. Według lokalnych rosyjskich gazet lot nie został oficjalnie zgłoszony ani zatwierdzony przez urzędników.Śmigłowiec rozbił się w ośrodku narciarskim Ashatli Park w Rosji. Służby zakładają błąd ludzkiMedia w Rosji podały, że pilotem helikoptera był właściciel dużej firmy transportowej. Druga ofiara to jego pracownik. Według gazety „kp” przedsiębiorstwo miało własny śmigłowiec Robinson R44 Raven, czyli dokładnie taką maszynę, jak ta, która rozbiła się nad stokiem. Przyczyny katastrofy badają teraz śledczy. Służby zakładają wstępnie, że do wypadku doszło z powodu ludzkiego błędu. Na szczęście nie ucierpiał żaden z narciarzy na stoku.CZYTAJ TEŻ: Strzelanina na kościelnym parkingu. Nie żyją dwie osoby